niedziela, 24 czerwca 2012

Dębowa z warzywami, owocami i własnym sosem

Sałata owocowo - warzywna została skomponowana na poczekaniu. Do jej zrobienie użyłam tego wszystkiego co akurat miałam w lodówce i wyszło "pysznie". Soki i słodycz owoców i warzyw doskonale się komponują z nieco ostrym, czosnkowo - musztardowym sosem.

Składniki na sałatę dla 2 - 4 osób: 

250 g pomidorów koktajlowych lub migdałowych, przekrojonych na pół
100 g borówek amerykańskich
50 g mieszkanki pestek (słonecznik, dynia, pinia)
3 kiwi, pokrojone na plastry
3 nektarynki, pokrojone na plastry
2 avocado, pokrojone na plastry
1 marchew, duża, starta
1 główka sałaty dębowej

Sos:
4 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżeczki musztardy gruboziarnistej (u mnie Dijon)
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżeczka miodu naturalnego
1 ząbek czosnku, duży
Sól morska i pieprz kolorowy do smaku

Wszystkie składniki zmiksować w blenderze.

Sposób wykonania: 

Ziarna uprażyć na patelni bez oleju i odstawić aby ostygły. Sałatę umyć, wysuszyć, podrzeć na mniejsze części. Dodać owoce i warzywa, a na końcu posypać pestkami. Tuż przed podaniem polać sosem i delikatnie wymieszać. 

Przepis własny.

sobota, 23 czerwca 2012

Nariyal ki Kheer

Nariyal ki Kheer, tym smacznym daniem pożegnam - przynajmniej na jakiś czas - smakowitą kuchnię indyjską. Dziękuję Mirabelce za zorganizowanie edukacyjnej akcji dzięki której, musiałam poszperać w bibliotece, wybrać ciekawe przepisy i poznać nieznane mi dotąd połączenia smakowe. Do zrobienia dzisiejszego budyniu rodem z Hyderabadu, musiałam użyć miąższ z dwóch orzechów kokosowych. Nigdy wcześniej nie używałam świeżego kokosa, także bardzo się cieszę, że przepis zmusił mnie do nauczenia się nowej rzeczy. Aby tego dokonać, elektryczną wiertarką zrobiłam dziury, przez które wylałam płyn, a następnie młotkiem rozbiłam skorupę na mniejsze części. Potem poszło już z górki... 
Tym razem polskim akcentem są truskawki. Zapraszam do stołu.

Składniki na budyń dla 6 - 8 osób:

300 ml wody
250 ml wody
150 g brązowego cukru
100 g ryżu (przed ugotowaniem)
2 orzechy kokosowe
1 łyżeczka cynamonu*

Dodatkowo:
2 łyżek rodzynek
2 łyżki płatków migdałów
2 łyżki pistacji (niesolonych)
1 łyżeczka ghee

Ghee rozpuścić na patelni, na małym ogniu, dodać bakalie i podrumienić.

Sposób wykonania: 

Ryż wsypać do miseczki, zalać wodą i pozostawić na 1 godzinę. W tym czasie wyjąć miąższ z orzechów. Po upływie czasu ryż i kokoś włożyć do blendera i dolewając wodę zmiksować na papkę. Przełożyć do garnka i na małym ogniu gotować przez 10 minut. Następnie dodać cukier i mniejsza ilość wody. Gotować przez 20 minut. Pod koniec gotowania dodać cynamon. Podawać posypane bakaliami i truskawkami. Pycha!

* W tym przepisie, chciałam małej odmiany i podmieniłam łyżeczkę kardamonu z łyżeczką cynamonem.

Przepis z inspiracji "India cookbook"

piątek, 22 czerwca 2012

Tilgul

Tilgul to takie nasze bajaderki, w trochę innym, bo indyjskim wydaniu, najczęściej spotykane w regonie Punjab. 
Ze względu na dużą ilość molasy, są dość słodkie także zjedzenie jednej lub dwóch wystarczająco zaspokoi 
nasz na nie apetyt. Robi się je błyskawicznie i dlatego mogą być smacznym i nietypowym 
przysmakiem dla niespodziewanych gości.

Składniki na ok. 30 bajaderek:

500 g sezamu
300 ml melasy (zastąpiłam niedostępny u nas jaggery*)
70 g orzechów laskowych
30 g wiórków kokosowych
1 - 2 łyżki oliwy z oliwek do smarowania rąk
1 łyżeczka ghee (masło klarowane)
1 łyżeczka kardamonu

 Sposób wykonania: 

Na patelni o grubym dnie, na średniej temperaturze prażyć sezam przez kilka minut. Przesypać do innego naczynia. Następnie, na tej samej patelni uprażyć po kolei wiórki i orzechy. Orzechy zmiksować w blenderze na drobno. Wszytko powyższe składniki jeszcze raz wsypać do patelni, lekko podgrzać, a potem dodać ghee i molasę. Dobrze wymieszać i pozwolić aby trochę przestygły. Ręce posmarować oliwą*, wyjmować nimi masę sezamową i formować kulki wielkości piłki do golfa, układać na talerzu. Tilgul od razu jest gotowy do jedzenia.

* Jaggery, nierafinowany cukier z trzciny cukrowej, w których kryształy nie są oddzielone od melasy.

*Z doświadczenia podpowiem, że aby kulki łatwo się formowały, dobrze jest wypłukać ręce po zrobieniu 3 - 4 kulek i ponownie je "naoliwić".

Przepis z inspiracji "India cookbook"

czwartek, 21 czerwca 2012

Patisapta

Patisapta, w bezpośrednim tłumaczeniu placki. Rzeczywiście są nieco grubsze, a ich korzenny smak może je bardziej przypominać, to moim zdaniem nazwa naleśniki jest adekwatniejsza, ze względu na ich wygląd i sposób podawania. Najlepiej smakują z farszem z jogurtu naturalnego i suszonych bakalii.

Składniki na ok. 6 -8 naleśników:

450 ml wody, w pokojowej temperaturze
300 g mąki ryżowej
1 łyżeczka kardamonu

Farsz:
7 łyżek jogurtu naturalnego
6 łyżek rodzynek
6 suszonych daktyli
6 suszonych fig

Sposób wykonania: 

Owoce zalać wodą i odstawić na 30 minut. Po tym czasie daktyle i figi pokroić na mniejsze części, a następnie wszystkie połączyć z jogurtem. 
W innym naczyniu połączyć mąkę z kardamonem  i dolewać wodę, tak aby powstało ciasto takie jak na naleśniki. Rozgrzać patelnię, zmniejszyć gaz do średniego i chochelką wylewać ciasto rozprowadzając po całej patelni. Smażyć po parę minut z obu stron na złoty kolor. Gotowe naleśniki układać na pergaminie, tak, aby do siebie nie dotykały i tym samym zapobiec ich sklejaniu się. 
Na środek każdego nałożyć 3 łyżki farszu i zwinąć w rulon. Podawać jako danie główne lub deser. Smacznego.

Przepis z inspiracji "India cookbook"

środa, 20 czerwca 2012

Palak Paratha

Paratha z żółtym serem
Zapraszam na kolejną indyjską przygodę kulinarną. Tym razem proponuję chleb, który wcale nie jest podobny do tego dobrze nam znanego, a przypominana raczej rodzime naleśniki. Pamiętam, kiedy odwiedziło nas zaprzyjaźnione małżeństwo z Indii, które na prośbę polecenia mi sprawdzonej receptury na ichni chleb, odpowiedzieli, że oczywiście, ale powinnam wiedzieć, że oni chleb smażą na patelni... zamiast piec w piekarniku tak jak europejczycy. Wtedy trochę trudno było mi to sobie wyobrazić, ale dziś już nie, także zachęcam do usmażenia super zdrowego chleba rodem z Punjab. Do receptury wprowadziłam jedną zmianę aby i tym razem nawiązać do naszej kuchni. Ziarna granatu zastąpiłam suszonymi czereśniami. Połączenie okazało się trafne, gdyż słodkawy smak owoców świetnie się balansuje z lekko ostrym smakiem parathy.

Składniki na ok. 10 naleśników:

300 g mąki razowej
300 g świeżych liści szpinaku
10 łyżek masła(do smażenia)
2 cm zielonego jalapeño
1 łyżeczka soli morskiej

Sposób wykonania: 


Szpinak blanszować przez 1 minutę w małej ilości wody. Wyjąć, osuszyć i natychmiast włożyć do zimnej wody aby odświeżyć. Jeszcze raz osuszyć, a potem wraz z jalapeño zmiksować na purée. Następnie, połączyć z mąką i solą wyrabiając ciasto o konsystencji tego na pierogi. W razie potrzeby dolać nieco wody. Ciasto włożyć do naczynia, przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut. 
Z ciasta formować kulki wielkości mandarynek, a potem rozwałkowywać na posypanej mąką stolnicy na placek wielkości i grubości naleśnika. Smażyć na maśle, na średnim ogniu z obu stron po parę minut. 
Tradycyjnie podaje się z kiszonymi ogórkami i z naturalnym jogurtem, a ja również spróbowałam z zółtym serem i też było pyszne. 

Przepis z inspiracji "India cookbook"

wtorek, 19 czerwca 2012

Kurczak w alkoholu z winogronami

Kurczak bardzo dobrze się czuje w towarzystwie winogron, zwłaszcza, kiedy w pobliżu jest wino, podkreślające wrażenia smakowe. Ot, taka włoska alternatywa dla ulubionego drobiu.

Składniki na danie dla 6 - 8 osób: 

1500 g kurczaka ze skórką lub bez (u mnie bez, piersi)
125 ml białego wytrawnego wina
125 ml ciepłego bulionu (może być rosół)
4 szalotki pokrojone w talarki
3 kiście zielonych winogron (lepiej bez pestek)
3 kiście czerwonych winogron (lepiej bez pestek)
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki brandy
2 łyżeczki świeżej lub suszonej szałwii
1 cytryna
Sól morska i pieprz do smaku 

Sposób wykonania: 

Kurczaka umyć, posypać szałwią i przyprawami, skropić sokiem z cytryny i polać oliwą. Pozostawić na godzinę aby przeszedł smakiem. Następnie wstawić do rozgrzanego do 190°C piekarnika i piec 20 minut. 
Wyjąć z piekarnika, dodać bulion połączony z winem i ułożyć kiście winogron. Znów wstawić do piekarnika na kolejne 20 minut. 
Po tym czasie ponownie wyjąć. Podgrzać lekko brandy i polać nim kurczaka i winogrona. Jeszcze raz wstawić do piekarnika, tym razem na 15 minut, wtedy danie jest już gotowe. 

Przepis z pochodzi z inspiracji znalezionej w "Chicken"
 

sobota, 16 czerwca 2012

Gajar ka Halva

Bardzo lubię wyzwania kulinarne, bo dzięki nim poznaję nowe kuchnie, potrawy i ich niecodzienne połączenia. Takim min. jest dzisiejsze danie, pochodzące z rejonów Punjab i Delhi w Indiach.  Gajar ka Halva to deser indyjski z marchwi, przyrządzany z ghee (klarowane masło), a podawany z popularnymi w tamtym rejonie świata pistacjami, migdałami i rodzynkami posypanymi na pierzynce z khoya, czyli czegoś w rodzaju znanego nam białego sera. 
Ja dodałam naturalny serek typu "quark", bo wydawał mi się najbliższy oryginałowi, 
a tym samym nawiązałam do polskich klimatów.

Składniki na deser dla 8 -10 osób:

1 l mleka roślinnego (u mnie sojowe)
1 kg obranej i startej marchwi
150 g cukru brązowego
60 g ghee
1 łyżeczka kardamonu

Dekoracja:
100 g białego sera typu "quark"

50 g migdałów w dowolnej postaci
50 g pistacji
50 g rodzynek

Sposób wykonania: 

Mleko zagotować w dużym garnku, po czym dodać marchew. Zmniejszyć gaz do średniego i gotować przez 30 minut mieszając od czasu do czasu. Następnie dodać cukier i gotować przez kolejne 30 minut lub do momentu kiedy całe mleko zostanie wchłonięte. Pod sam koniec gotowania dodać ghee i kardamon. Dobrze wymieszać.
Deser jeszcze ciepły* nakładać do salaterek, nałożyć łyżkę serka i posypać bakaliami.

*Deser podaje się gorący lub w temperaturze pokojowej. 

Przepis z inspiracji "India cookbook"

piątek, 15 czerwca 2012

Bruschetta

Bruschetta typowa włoskie antipasto, mające swój początek już w XV wieku. 
Oryginalnie była przyrządzana jedynie z czosnkiem, oliwą, solą i pieprzem. 
Dziś bruschettę przyrządza się na różne sposoby, dodając paprykę, pomidory ser żółty, mozzarellę i bazylię. Bruschetta, która najczęściej gości na naszym stole jest ta z pomidorami i bazylią. Jej chrupki i charakterystyczny smak cieszy nasze podniebienia już od ponad 20 lat. 
Zwykle przyrządzałam bruschettę na kupionych bagietkach, ale od jakiegoś czasu piekę własne, orkiszowe lub orkiszowo - razowe i te właśnie są w dzisiejszym przepisie na zdjęciach. 

Składniki na 3 bagietki (50 cm długości każda):

100 - 150 ml oliwy z oliwek
6 - 8 łyżeczek masła czosnkowego
5 - 6 dojrzałych, twardych pomidorów
4 - 5 ząbki czosnku 
1 garść liści świeżej bazylii
1 łyżeczka soli morskiej
1/2  łyżeczki pieprzu kolorowego

Tym razem podana ilość składników nie jest zbyt konkretna, ponieważ wszystko zależy od własnych preferencji.

Sposób wykonania:

Pokroić pomidory na drobną kostkę. Czosnek przepuścić przez praskę, podrzeć liście bazylii (staram się nie używać noża do krojenia ziół, aby zachować jak najwięcej wartości odżywczych). Przyprawić, zalać oliwą, wymieszać i odstawić na przynajmniej pół godziny. 
Bagietkę pokroić na kromki, obficie posmarować masłem i wstawić na 7 minut do rozgrzanego do temperatury 200 °C piekarnika. Wyjąć, nałożyć farsz pomidorowy i znów wstawić do piekarnika na kolejne 7 minut. Podawać zaraz po zrobieniu.

Przepis z inspiracji przyjaciółki Kim Upperman.

środa, 13 czerwca 2012

Oryginalne kynuté jahodové knedlíky

Knedliczki, pyszne (u mnie) słodkie, najlepsze ze  świeżymi owocami. Czesi robią je na dwa sposoby; ciasto może być na drożdżach, albo z dodatkiem białego sera. Dziś proponuję te pierwsze, podane z sosem borówkowym (miało być w kolorach flagi czeskiej, ale z niebieskiego zrobił się śliwkowy...),  a przy okazji pozdrawiam moją czeską rodzinkę w Pradze, to dzięki nim zdecydowałam się je zrobić.

Składniki na 50 knedlików: 

Ciasto: 
500 g mąki orkiszowej
200 ml mleka roślinnego, ciepłego
40 g świeżych drożdży
4 łyżki miękkiego masła
4 łyżeczki cukru brązowego
2 żółtka organiczne

Nadzienie:
700 g świeżych truskawek, umytych i bez ogonków

Sos z borówek amerykańskich: 
750 g świeżych lub mrożonych borówek

Sposób wykonania: 

Do naczynia wlać mleko, włożyć drożdże i cukier. Wymieszać i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia.
Następnie, przełożyć do dużego naczynia, wsypać wszystkie pozostałe składniki i bardzo dobrze wyrobić ciasto, w tym celu, można je przełożyć na stolnicę, albo pomóc sobie mikserem.
Dobrze wyrobione ciasto przykryć lnianą ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na ok 1.5 godziny. Po tym czasie, rozwałkować na wysokość ok 3 mm, na lekko oprószonej mąką stolnicy i nożem podzielić na kwadraty o bokach ok. 5 cm. Do każdego kwadratu włożyć truskawkę i zlepić, formując kulkę. Gotowe układać. na talerzu. Przykryć lnianą ściereczką i poczekać ok. 30 minut, aby podwoiły swoja objętość. 
W międzyczasie zagotować wodę w dużym garnku, lekko osolić. W gotującą się wodę, pojedynczo i delikatnie wkładać knedle. Gotować przez 7 minut. Wyjąć, układać na półmisku i polać sosem.

Przepis z inspiracji "toprecepty".

niedziela, 10 czerwca 2012

Tort czekoladowo - truskawkowy, bezmączny


W piątek były 17 -te urodziny mojego syna, który od zawsze z tej okazji - na własne życzenie - miał tort czekoladowy z truskawkami, ale za każdym razem nieco inny. Tym razem postanowiłam upiec spód bez mąki, a krem nieco odtłuścić,  dodając większą ilość serka kremowego. Smak wyszedł rewelacyjny. Zapraszam do wypróbowania.

Składniki na tort o średnicy formy 24 centymetry:

Suche:
225 g gorzkiej czekolady
150 g mielonych migdałów
120 g cukru brązowego
100 g mielonych orzechów włoskich

Mokre:
225 g masła 
3 jajka (u mnie organiczne) 
2 łyżeczki esencji waniliowej 

Pozostałe: 
Krem: 
300 g serka kremowego
200 ml śmietany kremówki
150 g gorzkiej czekolady
110 g masła

600 - 700 g świeżych truskawek

Sposób wykonania: 

Rozpuścić masło i czekoladę w kąpieli wodnej. Pozostawić do wystygnięcia. Ubić jajka i do ubitych powoli dosypywać cukier. Na koniec wsypać orzechy i wlać esencję. Dobrze wymieszać.
Formę tortową wyłożyć papierem i wlać ciasto. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w temperaturze 170°C przez 25 minut.
W międzyczasie. Jeszcze raz rozpuścić masło i czekoladę w kąpieli wodnej. Ubić mikserem śmietanę, dodać serek. Połączyć z masą czekoladową.
Ostudzone ciasto posmarować cienka warstwą kremu i nałożyć całe truskawki. Warstwę truskawek wraz z bokiem tortu posmarować pozostałym kremem i udekorować resztą truskawek. Na koniec obsypać wiórkami czekoladowymi. Wstawić na kilka godzin do lodówki. 

Przepis z inspiracji "Nigelli" połączony z moją własną.

piątek, 8 czerwca 2012

Eurotarta 2012

Pyszna, lekka tarta owocowa, tarta, która może być świetnym uzupełnieniem przysmaków podawanych podczas rozgrywek Euro 2012. Wymyślona na poczekaniu, bardzo szybka w wykonaniu, jeśli nie zależy Wam na dość czasochłonnych do zrobienia dekoracjach, którymi są flagi, bramki i piłka.

Składniki na jedną, prostokątną  tartę:

Ciasto: 
300 g mąki orkiszowej 
250 ml mleko roślinnego
100 g brązowego cukru
100 g miękkiego masła
2 jajka, organiczne
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem:
600 g serka kremowego
8 łyżek cukru pudru
2 łyżeczki esencji waniliowej

Wszystkie składniki wymieszać w mikserze na jednolitą masę. 

Dodatkowo:
100 g masy marcepanowej
16 wykałaczek-masztów do flag
10 sztuk dużych truskawek pokrojonych w plastry
3 dojrzałe, ale dość twarde kiwi pokrojone w plastry
2 łyżki wiórków kokosowych
1 opakowanie organicznych barwników do żywności w proszku

Sposób wykonania: 

Wszystkie składniki połączyć ze sobą w dużym naczyniu, może być za pomocą miksera. Ciasto wylać na posmarowaną masłem i posypaną panierką lub mąką, dużą, prostokątną formę do wypieku ciasta. Wstawić do rozgrzanego, do 180°C piekarnika i piec przez 30 minut. Studzić na kratce piekarniczej.
Posmarować ostygniętą tartę kremem serowym. Po środku, ułożyć z kiwi zieloną murawę, a resztę podzielić na pół tak, aby z truskawek i wiórków można było ułożyć flagę biało-czerwoną. 
Z masy marcepanowej ulepić flagi, bramki i piłkę. Dowolnie ozdobić boisko.

Przepis własny.

czwartek, 7 czerwca 2012

Tradycyjny trunek kibiców

Ciasto z butelką i kuflami zostało stworzone w moich myślach w ciągu kilku minut. Dokładnie wiedziałam co chcę zrobić, jednakże gorzej było z jego realizacją. Najwięcej czasu spędziłam na poszukiwaniu specjalnych "wykrawaczy" tzw. "cut - outs" w kształcie kółek. Spędziłam pół dnia na buszowaniu we wszystkich sklepach, w których uważałam, że mogę je znaleźć. Nie znalazłam. Zmęczona i zawiedziona wróciłam do domu, gotowe biszkopty już czekały. Zostało mi jedynie wypróbowanie szklanek, których wcześniej nie brałam pod uwagę, gdyż zakładałam, że brzegi są za grube i nie przetną ciasta. Na szczęście, pomyliłam się. Dzięki temu, dziś mogę przedstawić Wam jeden z moich wypieków zgłoszonych do konkursu "Europa na Widelcu". Trunek kibica został "wyróżniony".

Składniki na biszkopt na dwie 24 cm tortownice:

Ciasto: 
650 g mąki orkiszowej (u mnie wioloziarnista)
200 g brązowego cukru
10 łyżek śmietany
10 jajek, organicznych
3 łyżeczki proszku do pieczeni

Polewa czekoladowa:
250 g gorzkiej czekolady

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.

Biała polewa:
200 g białego bloku, zwanego potocznie "białą czekoladą"

Rozpuścić w kąpieli wodnej. Jeśli masa będzie bardzo gęsta można dodać kilka łyżek mleka sojowego. Mleko sojowe, poprawi też kolor "piwa".

Dodatkowo:
100 ml  śmietany
1 łyżka cukru pudru

Śmietanę i cukier dobrze ubić, włożyć do szprycki i wyciskać "pianę" na "piwie". 

Flaga: 
50 g masy marcepanowej
Organiczne barwniki do żywności w proszku

Sposób wykonania: 

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z cukrem, a białka ubić na sztywną pianę. 
Do ubitych żółtek dodać mąkę i proszek. Wymieszać. Na końcu dodać białka i bardzo dobrze ale delikatnie wymieszać.
Tortownice posmarować masłem i posypać mąka lub panierką. Wlać ciasto do tortownic tak aby było po równo w każdej. Wstawić do rozgrzanego, do 180°C piekarnika i piec przez 30 minut. Studzić na kratce piekarniczej.
"Kufle":
Kiedy ciasto już ostygnie wykrawać szklanką koła. Kłaść jedne na drugim do osiągnięcia żądanej wysokości (u mnie były trzy koła). Aby się nie przysuwały, w środek górnego koła można włożyć wykałaczkę.
Z marcepanu ulepić ucha kufli i przymocować je do ciasta. 
Powyższe czynności powtórzyć cztery.
Gotowe "kufle" polać biała masą, wstawić do lodówki aby zastygły. 
"Butelka":
Z ciasta wyciąć kilka większych kół (3 lub 4), oraz kilka mniejszych, na szyjkę butelki. Podobnie jak w przypadku kufli układać je jedne na drugim, tak aby powstał kształt butelki. Gotową "butelkę" polać polewą czekoladową i również wstawić do lodówki aby zastygła.

Z masy marcepanowej ulepić dowolną"naklejkę". Naklejkę przylepić na "zastygniętą" butelkę.


Przepis własny.

wtorek, 5 czerwca 2012

Sorbet cytrynowy

Pyszny, orzeźwiający sorbet, doskonała alternatywa lodów, albo szerbetu. W okresie letnim warto zawsze mieć zapas w zamrażalce i nie kupować slushi, slurpee czy slurry, wabiących, intensywnymi kolorami niewiadomego pochodzenia od przypadkowych sprzedawców na ulicy...

Składniki na 1 litr: 

500 ml wody
125 ml  wody
200 g brązowego cukru
250 ml soku z cytryny (z około 6 sztuk)
starta skórka z dwóch cytryn

Sposób wykonania:

W niewielkim garnczku umieść mniejszą ilość wody wraz z cukrem i skórką z cytryny. Podgrzać stale mieszając. Zdjąć z ognia i dodać resztę wody. Wstawić do lodówki do całkowitego ochłodzenia. Następnie wyjąć, dodać sok z cytryny i dalej postępować w/g wskazówek producenta "maszyny do wyrobu lodów". Jeśli nie macie takiej maszyny, należy duży garnek wypełnić kostkami lodu, włożyć do niego naczynie, w którym będziecie miksować wraz z masą lodową i ubijać mikserem przez ok 20 minut.
Następnie, w obu przypadkach przełożyć sorbet do pojemniczków i zamrozić, będzie gotowy po kilku godzinach.


Przepis z inspiracji "The Perfect Scoop".

niedziela, 3 czerwca 2012

Tarta z orzechami pekan i syropem klonowym

"Pecan Pie", bo taką nazwą tarta, o której mowa znana jest na drugiej półkuli, poznałam ponad 20 lat temu. Jej smak polubiłam od pierwszego kęsa, ale nie jadłem jej zbyt często, bo wiedziałam, że jest super kaloryczna i jak dla mnie za słodka, także raczenie nią mojego podniebienia raz lub dwa razy w roku, zupełnie wystarczyło. Całkiem niedawno, znalazłam przepis na nieco zapomnianą przeze mnie tartę w jednej z książek Jamiego Oliver'a. Zaadoptowałam go, ale ilość cukru - zmniejszyłam, nie użyłam syropu kukurydzianego (nie należy do najzdrowszych), a zamiast klasycznej panierki, użyłam sojowej. Tarta bardzo nam smakowała, także zachęcam i Was do jej spróbowania.

Składniki na jedną tartę: 

Ciasto: 
175 g mąki orkiszowej
100 g brązowego cukru, zmielonego
4 łyżki masła
1 żółtko, organiczne
1 łyżeczka esencji waniliowej 
skórka z jednej pomarańczy, zmielona

Nadzienie:
200 ml syropu klonowego
170 g orzechów pekan
140 g panierki, u mnie sojowa
2 łyżki masła, miękkiego
1 jabłko, kwaśne i duże

Sposób wykonania: 

Wszystkie składniki na ciasto włożyć do naczynia i dobrze wyrobić, tak aby powstała zwarta, jednolita masa. Następnie, ciastem wyłożyć formę do wypieku tart i wstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w temperaturze 175°C przez 25 minut. Wyjąć z piekarnika aby ostygło.
W międzyczasie.
Obrać jabłko i pokroić na bardzo drobne cząstki. Do małego garnczka włożyć masło i wlać syrop. Podgrzewać tak długo, aż masło się rozpuści. Zdjąć z ognia i dodać wszystkie pozostałe składniki nadzienia. Dobrze wymieszać. 
Tartę wypełnić nadzieniem, wstawić do rozgrzanego, do 175°C piekarnika i piec przez 20 minut. Lekko ostudzić i można już kroić. Dobrze smakuje z sorbetem cytrynowym, który balansuje słodki smak tarty. 

Przepis z inspiracji "jamie's dinners".