Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnie Świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnie Świata. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 czerwca 2015

Konfitura z róży

Płatki róż użyte do przyrządzenia konfitury, pochodziły z ponad 40 letniego krzaka.
Konfitura z róży oparta jest na starej recepturze, autorstwa Marii Disslowej, która żyła na przełomie XIX i XX wieku. Maria Disslowa była publicystą, pedagogiem, dyrektorem szkoły gospodarstwa domowego 
i autorką wielu książek kulinarnych.
Zawsze myślałam, że konfitura z róży musi być niezwykle trudna do przyrządzenia.
Nic bardziej mylnego, jest bardzo prosta, ale czasochłonna. Do przygotowania potrzebne są pachnące płatki róż, cukier, cytryna i makutra (używała jej moja babcia i mama). Jeśli jednak nie macie makutry, robot kuchenny lub blender przyjdzie z pomocą. Według przepisu, należy dodać wagowo, podwójną ilością cukru w ​​stosunku do płatków, ja dodałam tyle samo, 

a i tak jak na mnie, wyszło go bardzo dużo.... Konfiturę tę używa się zwykle do słodkich wypieków, np. do pączków,  
które z natury i tak są słodkie, także w rezultacie, poziom słodyczy się wyrównuje
 i dlatego pozwoliłam sobie na to ustępstwo.

Składniki na 475 ml konfitury różanej: 

300 g pachnące płatki róż (każdy kolor, wszystkie róże są jadalne)
300 g cukru, brązowego, u mnie nierafinowany
1 cytryna, u mnie organiczna

Sposób wykonania:

Płatki wypłukać w letniej wodzie i osuszyć. Następnie, oberwać białe końce płatków, aby pozbyć się goryczy i umieść je w robocie kuchennym lub blenderze, zasypując cukrem i skrapiając cytryną. Miksować przez kilka minut. Gotową, przełożyć do szklanego słoika i przechowywać w lodówce do tygodnia lub dwóch. Jeśli jednak planujesz użyć jej później, np. do pączków Jesienią, przełóż do plastikowego pojemnika i umieść w zamrażalce.
 


Przepis z inspiracji Marii Disslowej

piątek, 8 maja 2015

"Ruskie" Sajgonki

Czy są tu miłośnicy pierogi? Jestem pewna, że tak! Tradycyjne, polskie pierogi zajmują dużo czasu, aby dokładnie i precyzyjnie je ulepić. A co byście powiedzieli na pierogi z farszem "ruskim" owiniętych w papier ryżowy? Są tak samo pyszne, a przy tym dużo łatwiejsze i szybsze do wykonania.

Składniki na 35 -40 sajgonek:

40 sztuk papieru ryżowego 
1,5 kg ziemniaków (organiczne) 
600 g sera bialego1 cebula, duża 
1 łyżeczka soli morskiej 
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
Olej do smażenia (u mnie rzepakowy, organiczny)

Sposób wykonania:

Ziemniaki obrać, pokroić na małe kawałki i ugotować (ja gotuję warzywa na parze, aby zachowały jak najwięcej wartości odżywczych). Drobno pokroić cebulę i zeszklić. Ugotowane ziemniaki rozgnieść, dodać ser, cebulę i przyprawy, dokładnie wymieszać. łyża nabrać farsz i położyć blisko brzegu papieru ryżowego. Zawinąć, formując sajgonki. Kłaść na niewielka ilość rozgrzanego tłuszczu (aby były mniej kaloryczne) i smażyć na złoty kolor, obracając co jakiś czas, aby równomiernie się zarumieniły. Gotowe. Podawać z ulubionym sosem.

Przepis z inspiracji podpatrzonej na "Ugotowanych".

wtorek, 7 kwietnia 2015

Zielone szparagi - gotowane i zapiekane

Jakiś czasu temu pisałam już, że przez lata miałam przyjemność mieszkać obok pięknego, czarującego miasteczka, znanego z koncernów małego Mozarta oraz ze słynnych na cały świat, niepozornych, smacznych i zdrowych warzyw - szparagów. Schwetzingen, bo o nim mowa, jest bowiem światową stolicą szparagów. Dzisiejszy przepis jest prościutki, doskonale nadaje się jako przystawka, dodatek do obiadu lub samodzielne danie. 

Składniki na 2 -4 osoby: 

500 g szparagów, zielonych
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki Parmezanu, startego
2 łyżeczki ziaren sezamu
Sól morska

Sposób wykonania:

Szparagi umyć i odciąć ok 1/3 dolnej części (brązową część). Przez 10 minut gotować na parze posypane solą. Następnie przełożyć do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, posypać serem i ziarnami i wstawić do rozgrzanego, do 180°C piekarnia na 5 -7 minut. Gotowe. 

Przepis własny.

niedziela, 22 marca 2015

Bezmączne brunetki z domowym dżemem jabłkowym

Coraz częściej do języka polskiego trafiają wyrazy obcojęzyczne, automatycznie są adaptowane i używane, i chyba już nikogo to nie dziwi. Ja nie do końca się z tym zgadzam i przynajmniej w nazewnictwie kulinarnym próbuję je zastępować nazwami "swojskimi". Na blogu są już babeczki zastępując cupcakes i muffins, a dziś zapraszam na "brunetki", czyli "brownies". Brunetki przeszły metamorfozę, pozbyły się zbędnych kalorii i są gotowe na Wiosnę.

Składniki na 4 tartaletki:  

200 g jogurtu naturalnego
100 g dżemu/sosu jabłkowego, u mnie domowy (klik) 
60 g orkiszowych otrąb
50 ml mleka migdałowego
50 g cukru brązowego
35 g kakao, u mnie organiczne
1 jajka, duże u mnie organiczne
1 łyżeczka proszku do pieczeniea, u mnie organiczny
Szczypta soli morskiej

Dodatkowo:
Mielone migdały do oprószenia

Sposób wykonania: 
 
Wszystkie składniki umieścić w misie blendera/miksera i zmiksować. Tarteletki wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niego ciasta. Wstawić do rozgrzanego, do 200°C piekarnika i piec przez 20 - 25 minut (do suchego patyczka). Poczekać aż ostygną, wyjąć z foremek i pokroić na trójkąty.

Przepis z inspiracji znalezionej na Facebook's

niedziela, 15 marca 2015

Orkiszowe herbatniki ANZAC z kokosem i migdałami

Herbatniki Anzac zawdzięczają swoja nazwę dwóm armiom: Nowozelandzkiej i Australijskiej. Legenda głosi, że kiedy żołnierze tych państw wyjeżdżali na front podczas Pierwszej Wojny Światowej, ich matki, żony, siostry piekły im ciastka używając min. otrąb i zamiast jajek złotego syropu, który miał zespalać całość. Ciastka pełniły podwójną rolę, miały być pożywne i przetrwać długi czas. Tak też się stało. W każdej legendzie jest trochę prawdy, dlatego też w 1916 nazwa ANZAC zaczęła być oficjalnie chroniona przez prawo i zarezerwowana jedynie dla tych herbatników. W 1921 roku, przepis na herbatniki Anzac po raz pierwszy pojawił się w książce kucharskiej.
Moja wersja jest tylko trochę zmieniona, zstąpiłam golden syrup, miodem, mąkę pszenną - orkiszową  i analogicznie, otręby pszenne, orkiszowymi. Od siebie oddalam wiórki kokosowe i migdały. Herbatniki są bardzo smaczne, zawsze warto mieć je w domu, zawłaszcza że odpowiednie przechowywane przetrwają długi czas.

Składniki na ok. 30 herbatników: 

250 g mąki orkiszowej
200 g orkiszowych otrąb
70 g wiórków koksowych, u mnie organiczne
70 g migdałów, rozgniecionych
5 łyżek masła koksowego lub z orzechów nerkowca (klik)
4 łyżki miodu, czubate, u mnie organiczny
2 łyżeczki pasty waniliowej
2 łyżki ciepłej wody
Szczypta sody oczyszczonej

Dodatkowo (opcjonalnie):

Płatki do pieczenia

Sposób wykonania: 

Rozpuścić masło, miód i wanilię w garnczku na małym gazie. Połączyć z otrębami, mąką, wiórkami i migdałami. Sodę rozpuścić w wodzie i dodać do całości. Składniki dobrze wymieszać, aż powstanie zwarta bryła. Przykryć i pozostawić przez 30 minut aby ciasto "odpoczęło". Następnie, nabierać ciasto łyżką i formować krążki. Układać na papierze do pieczenia, a jeśli używacie (o)płatki, to na nich.
Wstawić do rozgrzanego, do 150°C piekarnika i piec przez 35 minut. 

Przepis z inspiracji the healthy chef

czwartek, 8 stycznia 2015

Orkiszowe (bardzo) leniwe pierogi

Pierogi leniwe, dla mnie to dzieciństwo, oczywiście najlepsze robiła moja mama. Te, które Wam dziś zaprezentuję są z przepisu naszych sąsiadów, z którymi ćwierć wieku temu, zaraz po ślubie, dzieliliśmy do dom. Mąż pracował, ja się jeszcze uczyłam i w związku z tym, codziennie dojeżdżaliśmy do Warszawy kolejką, a na dworcu przesiadaliśmy się do komunikacji miejskiej. Cała ta operacja zajmowała nam blisko dwie godziny w jedną stronę. Po przyjściu do domu zostawało już niewiele czasu na przygotowanie obiadu, a "gotowców"  - i w sumie całe szczęście -  jeszcze wtedy nie było. Jednego wieczoru sąsiadka pokazała mi sposób na zrobienie błyskawicznych leniwych. Pierogi w smaku nie ustępowały tym oryginalnym, ale wyglądem już tak, nie są takie kształtne, wręcz przeciwnie, nie wyglądają zachęcająco. Ale jeśli komuś zależy na czasie i na pożywnym co nieco, gorąco je polecam.
Tradycyjnie leniwe pierogi podaje się polane bułką tatą i posypane cukrem, ja lubię z owocami leśnymi i syropem klonowym

Składniki na ok 50 - 60 pierogów:

550 g sera białego
200 g mąki orkiszowej
3 jajka organiczne, duże

Dodatkowo: (opcjonalnie)
Syrop Klonowy
Owoce leśne, zmiksowane
Przyprawy do deserów

Sposób wykonania:

W dużym garnku zagotować wodę, osolić. W międzyczasie dobrze ubić jajka*, dodać ser, a następnie stopniowo dodawać mąkę. Wszytko powinno być dobrze połączone i stanowić zwartą masę. Łyżką nabierać ciasto, lekko je kształtując przesuwając łyżkę po boku naczynia i delikatnie wrzucać do wrzątku. Gotować 2 minuty od czasu wypłynięcia. Podawać polane syropem klonowym i owocami. Smacznego.

* Jajek, jeśli ne macie czasu nie musicie ubijać, wystarczy dobrze wmieszać taki był oryginalny przepis.

Przepis z inspiracji BZ.

środa, 24 grudnia 2014

Spekulatius - pierniczki orkiszowe

Speculaas Spekulatis, Speculoos albo Speculaas. Popularne są w Belgii i Holandii, ale również w Nadrenii i Westfalii. W Niemczech spekulatius są typowymi pierniczkami bożonarodzeniowymi, a w Belgii, Holandii oraz Indonezji, byłej koloni holenderskiej, spożywane są przez cały rok.
Swój charakterystyczny smak spekulatius zawdzięczają kardamonowi, goździkom i cynamonowi. Niemałą rolę odgrywają migdały, które łagodzą smak 
dość ostrych przypraw. Czasami, płatkami migdałów podsypywany jest spód ciastek. 
Ciastka hurtowo wykrają się za pomocą prostokątnej - drewnianej lub metalowej -  matrycy.  Zdjęcia na ciastkach tradycyjnie przedstawiają historię świętego Mikołaja, a współcześnie pojawiają się też motywy belgijskie, holenderskie i niemieckie takie jak statki, wiejskie domy lub wiatraki.
Przed II wojną światową, produkcja pierników ze względu na wysoką cenę przypraw była kosztowna i tylko cześć społeczeństwa mogła się cieszyć ich smakiem. Na szczęście dziś, wszystkie składniki tego - niegdyś uważnego za egzotyczny - wypieku jest ogólnie dostępny i wszyscy możemy się nimi cieszyć.

Życzę wszystkim tu zaglądającym spokojnych i radosnych 
Świąt Bożego Narodzenia 
oraz o niezapomnieniu o prawdziwym powodzie ich obchodzenia.

Składniki na ok 30 pierniczków:

250 g mąki orkiszowej
100 g masła w temperaturze pokojowej
70 g cukru brązowego
50 g migdałów mielonych
2 jajka organiczne
1 łyżeczka skórki cytrynowej, u mnie domowa
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki kardamonu

1/2 łyżeczki goździków mielonych
1/2 łyżeczki imbiru w proszku

Sposób wykonania:

W dużym naczyniu wymieszać suche składniki, dodać wszystkie pozostałe i dobrze zagnieść.
Następnie zwinąć ciasto w folii plastikowej i schłodzić w lodówce przez 3 - 4 godziny. Po upływie czasu stolicę posypać mąką a na niej rozwałkować ciasto. Foremkami o dowolnych wzorach wycinać ciasteczka. Gotowe, układać, na wyłożonej papierem do pieczenia płaskiej formie. Wstawić do rozgrzanego, do 180°C piekarnika i piec przez 15 minut. Wyjąć, odczekać kilka minut, a potem położyć na karate i pozwolić do końca wystygnąć.
Spekulatius można przechowywać nawet miesiąc.

Przepis z inspiracji znalezionej na kochabar.de

wtorek, 16 grudnia 2014

Elisenlebkuchen - oryginalne pierniczki norymberskie (bez mąki)


Ten oryginalny przepis na pierniczki norymberskie jest ściśle tajny, a ten, którym się z Wami dziś dzielę, jest bardzo zbliżony do oryginału. Pierniczki są dziecinnie łatwe do zrobienia, a przy tym zdrowe, jeśli zredukujecie ponad połowę cukru, tak jak ja to zrobiłam, no i oczywiście zamienicie go na jego nieco zdrowszy zamiennik. Bardzo pomocne przy wypieku okazały się "Backoblaten", czyli (o)płatki/wafle, podkładki pod ciastka i pierniczki. Na orkiszowe jeszcze nie natrafiam, także do tego przepisu użyłam pszennych, ale jest to tak niewielka ilość, że prawie niezauważalna. Płatki te występują również w wersji pszenno-razowej. A smak pierniczków jaki jest? Doskonały. Więcej nie napiszę, musicie sami spróbować. Elisenlebkuchen można przechowywać przez kilka tygodni zamknięte w pudełku do wypieków lub podobnym.

Składniki na 25 pierniczków:

300 g migdałów zmielonych na mąkę
120 g cukru brązowego
25 płatków/wafli, 70 mm*
4 jajka, u mnie organiczne
4 krople olejku cytrynowego
2 łyżeczk1 domowej, kandyzowanej skórki cytrynowej  
1 łyżeczka esencji migdałowej
1 (2 mm) buteleczka olejku rumowego 
1 łyżeczka gałki muszkatołowej, świeżo startej
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka goździków, mielonych

Dodatkowo:
Polewa cytrynowa
50 g cukru brązowego zmielonego na puder
Sok wyciśnięty z połowy dużej cytryny
Kilka łyżeczek przegotowanej wody

Wszytko ze sobą połączyć i posmarować połowę pierniczków.

Polewa czekoladowa:
75 g czekolady gorzkiej 85%
3 -4 łyżeczki syropu klonowego
Kilka łyżeczek przegotowanej wody

Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej lub w piekarniku. Dodać syrop i wodę. Polewą posmarować/polać połowę pierniczków.

Sposób wykonania: 

Ubić jajka do "białości", dodać cukier, zmniejszyć obroty i dodać wszystkie pozostałe składniki. Płaską formę do wypieku ciastek wyłożyć papierem do pieczenia, a na nim rozłożyć płatki/wafle. Na każdy płatek położyć łyżkę ciasta, tak aby było na palec wysokie i wyrównać.
Formę włożyć do rozgrzanego, do 150°C piekarnika z termoobiegiem (175°C zwykłego) i piec przez 20 minut.

Przepis z inspiracji znalezionej w czasopiśmie niemieckim.
 
Słodki PrezentZagraniczne słodkości BożonarodzenioweKorzenne przysmaki

poniedziałek, 24 listopada 2014

Krem dyniowy z kokosem i pomarańczą

Domownikom bardzo smakowała, zupełnie inna, nietypowa, nikt się nie spodziewał takiego smaku. Dynia, mimo, że było jej najwięcej nie grała roli głównej, bo lepiej wyczuwalne były sok i mleko. Mimo, że przepis wymaga dodania papryczki chilli, możecie ja pominąć, bądź ograniczyć, ostre dania nie zawsze są przez wszystkich lubiane.
 
Składniki na ok. 3 - 3.5 litra zupy/kremu:

2 kg dyni Hokkaido (2 sztuki)
1.5 l wywaru z warzyw
500 ml soku pomarańczowego, bez żadnych dodatków
400 ml mleka kokosowego, u mnie organiczne 
3 łyżki oleju rzepakowego/ lub oleju kokosowego
3 - 4 szalotki
1 - 2 łyżeczki przyprawy curry
1 papryczka chilli, lub zamiennik w postaci mielonej (1 łyżeczka)
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Dodatkowo:
Prażone pestki dyni
Płatki kokosowe

Sposób wykonania:

Dynie bardzo dobrze umyć i nie obierając ze skórki pokroić na kostkę. Szalotki obrać, chilli drobno pokroić i oba warzywa włożyć do dużego garnka na rozgrzany olej i smażyć przez kilka minut. Dodać do nich wywar, a zaraz potem dynie. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować 15 -20  minut. Następnie dodać mleko i sok i gotować przez kolejne 15 minut - do miękkości dyni. Następnie zupę zmiksować w blenderze na krem i już można podawać posypaną pestkami oraz płatkami kokosowymi.

Przepis inspirowany znalezionym w gazetce Real'a.

sobota, 18 października 2014

Wilgotne ciasto z dyni z kokosem, z wolnowaru

Doskonałe ciasto dyniowe. Wilgotne. Samo w sobie jest wyborne w smaku, ale polane  karmelem wyborne do potęgi. Serdecznie polecam.













Karmel:
250 ml mleka kokosowego
2 łyżki syropu klonowego
1 łyżeczka esencji waniliowej
Szczypta soi morskiej

Sposób wykonania: 


Wylać do wolnowaru i przykryć, gotować dwie godziny. Po upływie czasu zdjąć pokrywę i pozostawić wolnowar otwarty przez 10 minut. Następnie odwracając do góry dnem położyć ciasto na talerz. Indywidualne kawałki polać karmelem i rozkoszować się.
Kiedy ciasto będzie się gotować przygotować karmel. Wszystkie składniki umieścić w garnku i podgrzać na średnim gazie, aż do momentu zagotowania. Od czasu do czasu mieszając gotować tak długo aż zgęstnieje i zmieni kolor na ciemniejszy (20 - 30 minut). Po tym czasie zdjąć z gazu, pozwolić lekko ostygnąć, a potem można już polać nim ciasto. Karmel można też przelać do szklanego naczynia i przechowywać w lodówce do tygodnia czasu.

*  Świeżą dynię (ok. 600 - 700 g) pokroić na ćwiartki i gotować na parze do miękkości, ok. 20 minut. Pozwolić ostygnąć, a następnie oddzielić miąższ od skóry (będzie bardzo łatwo schodził), włożyć do blendera i zmiksować na puree.

Przepis z inspiracji pilcookbooks.
dients
1 cup coconut milk (full fat or light)
½ cup coconut sugar
⅛ teaspoon sea salt
1 teaspoon vanilla
2 tablespoons water
½ tablespoon fresh lemon juice
Steps:
  1. In a small pot over medium heat, mix coconut sugar, water, and lemon juice and bring to a boil.
  2. Immediately add the coconut milk (pour slowly), sea salt, and vanilla. Simmer for about 15 minutes until the liquid becomes thick and dark. Be sure to stir occasionally and scrape the edges of the pot with a rubber spatula to avoid burning.
  3. Remove from heat once it’s thick and cool it down to room temperature.
  4. For best results, store it in a sealed jar in the refrigerator overnight before using it. The outcome is UNREAL!
- See more at: http://www.eatlifewhole.com/2013/10/healthy-caramel-recipe-dairy-free-and-great-for-apples/#sthash.x0r54oOv.dpuf

sobota, 21 czerwca 2014

Mini wulkan chilli i babeczki kukurydziane (kat. kurczak)

Pomysł na mini wulkan wzięłam z mojego innego przepisu wcześniej opublikowanego na blogu - Chilli Wulkan. Tym razem nie jest to danie obiadowe, ale aperitif lub mniejsza kolacja. W tym przepisie połączyłam ostre chilli ze słodkawymi - również tradycyjnymi meksykańskimi - bułeczkami kukurydzianymi i powstał smaczny "wulkan".
Do upieczenia babeczek użyłam dużej formy z wgłębieniami, takiej jak tutaj, ale jeśli takiej nie macie, użyjcie po prostu zwykłej formy do babeczek i oblejcie sosem, zamiast "nieczynnego" wulkanu powstanie "czynny".

Składniki na 3 - 6 osób:

Mięso:
500 g piersi kurczaka
Przyprawy

Chilli: 
500 ml bulionu warzywnego
425 g fasoli czerwonej "Kindney", (u mnie organiczna)
425 g ciecierzycy (u mnie organiczna)
425 g fasoli czarnej (u mnie organiczna)
200 g koncentratu pomidorowego "Pudliszki"
2 - 3 cebule, małe, mogą być czerwone
1 papryka, czerwona
1 łyżeczka kolendry w proszku 
1 łyżeczka kminku w proszku
1 łyżeczka kardamonu w proszku  
1 łyżeczka cynamonu w proszku
1/2 płatków chilli
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Dodatkowo:
Olej do smażenia cebuli
Garść kolendry 

Sposób wykonania: 

Mięso, może być z rosołu, albo można je specjalnie przygotować do potrawy. Jeśli wybieramy druga opcję to należy... Piersi umyć, osuszyć, przyprawić (ja tradycyjnie, ulubioną włoską przyprawą) i odstawić na przynajmniej 30 minut. Po tym czasie, ugotować na "parze" (tak jak warzywa), kiedy będzie miękkie, po ok. 40 minutach, wyjąć i pokroić na małe kawałki. W czasie kiedy mięso będzie się gotowało przygotować chilli. Cebule i paprykę dowolnie pokroić i usmażyć na dnie dużego garnka. Do usmażonych warzyw po kolei dodać bulion, koncentrat, kolejne fasole oraz przyprawy. W chwili kiedy mięso będzie gotowe, dodać je do reszty. Gotować na średnim ogniu przez 30 -45 minut, od czasu do czasu mieszając, aby nie przywarło.
 
Składniki na 6 dużych lub 12 standardowych babeczek:

300 ml maślanki
120 g maki kukurydzianej
100 g mąki orkiszowej
60 ml oliwy z oliwek
4 łyżeczki miodu
2 jajka, duże, organiczne
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, organicznego
1 łyżeczka soli morskiej

Dodatkowo:
50 g sera cheddar, startego

Sposób wykonania:

Jajka rozbełtać w dużym naczyniu. Do jajek dodać wszystkie mokre składniki, wymieszać, następnie dodać suche i jeszcze raz, dokładnie wymieszać, a na końcu dodać ser.
Ciasto rozlać do formy do wypiekania babeczek. Wstawić do rozgrzanego, do 175°C piekarnianina i piec ok 18 - 20 minut.
***
Gotowe babeczki (wciąż ciepłe) położyć na talerz, na nie nalać jedną chochelkę chilli. Oprószyć kolendrą i podawać. Smacznego.

Przepis własny.

Pudliszki - Pomidorowe inspiracje