niedziela, 30 września 2012

Humus egipski na trzy sposoby

Na ostatnich warsztatach kulinarnych, poświęconych kuchni egipskiej min. nauczyłam się przyrządzać HUMUS. Podstawą humusu jest fasolka Garbanzo (ciecierzyca), czosnek i limonka, a resztę można dołożyć według własnego uznania. Najprostszy humus i najbardziej znany to ten, który zaprezentuję dziś. Dwa pozostałe zrobiłam na bazie pierwszego. Domownikom i gościom najbardziej smakował "czerwony", czyli paprykowy.

Składniki na ok 1 litr humusu:

800 g fasolki Garbanzo, z puszki, lub ze słoika (zachować płyn)
50 ml tahini (pasta sezamowa)
3 - 4 ząbki czosnku
1/2 soku z limonki
Sól morska do smaku

Opcje:
"Zielony" humus, bazyliowy, do podstawy dołożyć ok. 10 listków bazylii
"Czerwony", paprykowy, do podstawy dołożyć 1 - 2 papryki konserwowe

Sposób wykonania: 

Do blendera włożyć fasolkę z czosnkiem oraz tahini, porządnie zmiksować na jednolitą masę. Na końcu dodać limonkę. Jeśli masa jest za gęsta dodać kilka łyżek płynu z fasolki. Jeśli chcemy uzyskać różne smaki, możemy humus podzielić na kilka części i jeszcze raz zmiksować, dodając żądane składniki.
Zamknąć w szczelnym kontenerku i przechowywać w lodówce. Podawać jako dip, oryginalnie z Pita Bread Chips.

Przepis z inspiracji Bushr'y Ghana.

środa, 26 września 2012

Jabłka w cieście drożdżowym orkiszowym

Racuszki, placuszki, jabłka w cieście, nasze rodzime pancakeki, najsmaczniejsze te, które przygotowywała Mama. Pyszne w każdej z tych postaci, niezależnie od tego co kryją w środku. Dziś proponuję te w najbardziej popularnej wersji, z jabłkami. Zachęcam do spróbowania.


Składniki na 30 racuszków: 

500 g mąki orkiszowej
375 ml mleka roślinnego, ciepłego
40 g świeżych drożdży
3 jabłka, lepiej większe
3 łyżki cukru
2 jajka
2 łyżki stopionego masła (dla lepszego smaku)
1/2 łyżeczki soli morskiej
Olej do smażenia (u mnie Omega 3)
 
Sposób wykonania: 

Połączyć mąkę i drożdże z mlekiem i odstawić do wyrośnięcia, na jakieś 15 minut. Z białek ubić pianę. Pod koniec ubijania powoli dodawać cukier, a na końcu żółtka. Masę jajeczną dodać do drożdżowej. Wyrabiać jeszcze chwile, a potem znów odstawić do ponownego wyrośnięcia na godzinę lub dwie. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest za gęste, dodać więcej mleka. 
W międzyczasie obrać jabłka, wydrążyć dziury i pokroić na plastry. Rozgrzać patelnię, zanurzać plastry w cieście i smażyć z obu stron na złoty kolor, na średnim gazie. Układać na talerzu i posypać cukrem pudrem lub winogronowym.

niedziela, 23 września 2012

Orkiszowe biscotti z bakaliami

Przed włożeniem do piecyka i po wyjęciu (za drugim razem) już pokrojonych
Czas na wpis numer III, opuszczony, ale niezapomniany. Biscotti  - w tłumaczeniu - ciastka po włosku - są bardzo proste do zrobienia i nie mogą nie wyjść, ale co najważniejsze, można do nich dodać ulubione bakalie i zrobi je według własnych upodobań. Dziś proponuję przepis wzorowany na przepisie znalezionym u Nigelli, ale jak to już u mnie bywa - zmodyfikowanym. Biały cukier zamieniłam na brązowy zmniejszając przy tym jego ilość, mąkę pszenną na orkiszową, a od siebie dodałam krzepiącą, gorzką czekoladę.
Chrupiące, biscotti idealnie nadają się do wzięcia ze sobą do szkoły czy pracy, są smaczne, zdrowe, a opadający wczesnym popołudniem poziom cukru, w naturalny sposób go regenerują. Wystarczy filiżanka kawy, czy kubek herbaty i już można się rozkoszować ich smakiem, maczając lub nie, w gorącym napoju. Biscotti można przygotować nawet z tygodniowym wyprzedzeniem, pod warunkiem, że będą przechowywane w szczelnie zamkniętym naczyniu.

Dodam jeszcze, że przepis został stworzony na potrzeby akcji.

Wpis III, Posiłek miedzy drugim śniadaniem, a obiadem...

Embed_6bkcfcldp802c14wxiwvfmvlieu87qzz

Składniki na 12 kawałków:

Suche:
450 g mąki orkiszowej
70 g cukru brązowego
2 łyżki proszku do pieczenia (u mnie organiczny)
2 łyżeczki startej skórki pomarańczowej
1 szczypta soli morskiej

Mokre:
100 g miękkiego masła
2 jajka, organiczne
2 łyżki soku pomarańczowego
1 łyżka esencji waniliowej

Bakalie:
130 g suszonej żurawiny
100 g pokruszonych migdałów
100 g gorzkiej czekolady

Sposób wykonania: 

Masło i cukier zmiksować, aż zrobi się prawie biała masa. Dodać jajka, sól, wanilię i skórkę, wymieszać, a następnie wsypać mąkę i proszek. Na samym końcu połączyć ciasto z bakaliami i na formie lub papierze do pieczenia, uformować z niego prostokątny blok. Wstawić do rozgrzanego do 175°C piekarnika i piec przez 35 minut. Wyjąć, odczekać 15 minut, pokroić na kawałki (kromki) i stroną wewnętrzną do góry, ponownie wstawić do piecyka i piec przez kolejne 15 minut. Wyjąć, wystudzić na kratce piekarniczej, a potem zamknąć w szczelnym naczyniu.

Przepis z inspiracji Nigelli.


czwartek, 20 września 2012

Lekka kolacja

Ostatni posiłek dnia - kolacja. Powinna być lekka i szybka do wykonania, aby po długim dniu pracy, przez te kilka godzin spędzonych w domu móc się rzeczywiście zrelaksować, odpocząć, a nie stać "przy kuchni". Ważne jest również to aby nie kłaść się spać z pełnym żołądkiem. Owoce, warzywa, ser, wędlina, w towarzystwie lampki ulubionego wina - taka składanka powinna wystarczyć, zwłaszcza, że tylko kilka godzin wcześniej spożywaliśmy obiad.
 Serdecznie zapraszam.
P.S. przygotowując kolację na taras zajrzało słońce i pięknie podświetliło pyszności na stole.

Dodam jeszcze, że przepis został stworzony na potrzeby akcji.

Wpis V, Kolacja

Embed_6bkcfcldp802c14wxiwvfmvlieu87qzz

Składniki na kolację dla kilku osób:

Składniki:
Sezonowe owoce
Sezonowe warzywa
Sery
Wędlina 
Ulubione wino

Sposób wykonania: 

Wszystko położyć na stół, interesująco aranżując, nalać po lampce wina, usiąść wygodnie w fotelu i rozkoszować się niezliczonymi smakami, kształtami i kolorami. 
Cudownych snów.
Przepis własny.


środa, 19 września 2012

Piersi kurczaka z makaronem z pesto

Dziś przeskakuję wpis numer III, do którego powrócę za kilka dni, zapraszam na wpis numer IV - obiad. 
Obiad po całym dniu pracy, zwłaszcza kiedy nie mieliśmy okazji zjeść gorącego posiłku wcześniej, jest jedynym takim w ciągu dnia. Komponując poniższy zestaw obiadowy pod względem wartości i łatwości zrobienia, brałam również pod uwagę ograniczony czas jego przygotowania i założyłam nie więcej niż 30 minut, pod warunkiem, że piersi kurczaka jeszcze przed wyjściem do pracy odpowiednio przyprawimy i pozostawimy w lodówce, a pesto będzie zmiksowane dużo wcześniej i trzeba je będzie jedynie wyjąć z zamrażalki, co również można zrobić przed wyjściem do pracy, lecz nie jest koniecznie, podgrzewając je samo się rozmrozi.
Czynnościami, które pozostaną do wykonania po przyjściu do domu będzie ugotowanie makaronu/spaghetti oraz ciepłych warzyw, usmażenie kurczaka i starcie parmezanu, choć i tę czynność można zrobić wcześniej, a stary ser w szczelnym pojemniczku włożyć do lodówki. Deser - moim zdaniem - nie jest potrzebny, z powodu bardzo krótkiego czasu który pozostanie między obiadem, a kolacją. 
Dodam jeszcze, że przepis został stworzony na potrzeby akcji.

Wpis IV, Obiad


Składniki na obiad dla 4 osób:

Mięso:
500 g piersi kurczaka
2 łyżeczki ulubionych przypraw, u mnie mieszanka włoska z rozmarynem oraz 
sól morska i kolorowy pieprz
1 łyżka oleju do smażenia (u mnie Omega 3)

Mięso włożyć do szklanego naczynia, przyprawić, przykryć i wstawić do lodówki.

Pesto:
200 ml oliwy z oliwek
100 g startego parmezanu
3 - 4 gałązki bazylii, czyli duża garść samych listków
3 - 4 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli morskiej
1/2 łyżeczki pierzu kolorowego

Wszystkie składniki oprócz parmezanu umieścić w blenderze i zmiksować. Przelać do naczynia i wstawić do zamrażalki, jeśli nie będziemy używać w ciągu najbliższych 24 godzin.

Warzywa:
500 g ulubionych warzyw świeżych lub mrożonych, (u mnie mrożony groszek)

Makaron:
300 g ulubionego makaronu, u mnie spaghetti orkiszowo - razowe

Sposób wykonania: 

Makaron i warzywa ugotować. W tym czasie, rozgrzać olej na patelni i przez ok 20 minut smażyć na nim piersi kruczka, w razie potrzeby podlewając wodą. Pesto wlać do garnczka i podgrzewać. Kiedy makaron będzie już ugotowany, przecedzić, włożyć do czystego naczynia, dodać do niego gorące pesto oraz parmezan i bardzo dobrze wymieszać.
Kiedy wszytko będzie już gotowe nałożyć na talerze. Smacznego.

Przepis własny.



wtorek, 18 września 2012

Keks warzywny


Z sałatą, którą można podać w miarę możliwości
 Bardzo smakowity, pożywny, lekki, zdrowy, do zjedzenia w pracy lub w podróży (służbowej) - keks warzywny. 
Jego zawartość można regulować według sezonowości warzyw lub własnego upodobania. I tak np. mogą pojawić się w nim brokuły, dynia, bakłażany, grzyby, ziemniaki i wiele innych.
 Na drugie śniadanie zatem, zapraszam na kolejną porcję witamin, niosącą za sobą nowe pokłady energii, pozwalające przetrwać do następnego posiłku. Keks można przygotować wcześniej, nawet kilka dni, gdyż przechowywany w lodówce nie straci swoich walorów. Jeśli mamy warunki do przygotowania, to proponuję zjeść go w towarzystwie sałaty, która się świetnie z nim komponuje wspólnie tworząc doskonały duet.

Wpis II, Drugie Śniadanie

Embed_6bkcfcldp802c14wxiwvfmvlieu87qzz

Składniki na 1 keks:

Suche:
100 g sera żółtego, startego, o wyrazistym smaku 
85 g mąki orkiszowej + 2 łyżki do posypania warzyw
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku 

Mokre:
100 g miękkiego masła
50 g Ricotty
50 ml oliwy z oliwek
50 ml mleka (u mnie roślinne)
4 białka
4 żółtka

Warzywa:
75 g zielonego groszku (świeży lub mrożony)
2 marchwie, średnie, pokrojone na kostkę
2 cukinie, średnie, pokrojone na kostkę
1 papryka, dowolny kolor, pokrojona na paseczki
1 ząbek czosnku 

Dodatkowo:
Masło i panierka (u mnie sojowa) do posmarowania i do posypania formy.

Sposób wykonania: 

Marchew i groszek gotować w wodzie przez 5 minut (ja gotuję warzywa na parze), po tym czasie dodać paprykę i cukinię i gotować dalsze 5 minut. Następnie, na patelni rozgrzać oliwę z czosnkiem i przełożyć do niej warzywa, lekko poddusić. Odstawić i oprószyć 2 łyżkami mąki. 
W małym rondelku zagotować mleko, dodać sery i wciąż mieszając, poczekać aż się rozpuszczą. Odstawić.  
W dużym naczyniu zmiksować żółtka z masłem, dodać mleko z serami oraz warzywa. W innym naczyniu ubić białka i dodać do mikstury warzywnej, delikatnie wymieszać. Wszystko przelać do formy. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w temperaturze 200°C przez 25 minut. Wyjąć i studzić na kratce piekarniczej. Podawać w temperaturze pokojowej.

Przepis własny.



Energetyczna mieszanka śniadaniowa


Ha, parę dni temu już opublikowałam ten przepis, ale dziś powtarzam, ze względu na nową akcję na "durszlaku". Zadanie, to stworzenie menu na cały dzień. Zaczynam od śniadania, które ma być bombą energetyczną na dobry początek dnia, zaopatrującym w niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu witamy i minerały oraz czuwającym nad prawidłową przemianą materii. Poniższą mieszankę średnio przygotowuję co 2 - 3 tygodnie, także zapracowany jej konsument, spokojnie może ją przygotować w wolnym czasie i dokupywać jedynie jogurt naturalny ze zdrowymi kulturami bakterii, doskonale się łączący z tym swoistym musli.

Wpis I, Śniadanie

Embed_6bkcfcldp802c14wxiwvfmvlieu87qzz

Składniki na 1500 g mieszanki śniadaniowej:

400 g migdałów, w całości
350 g mieszanki otrębowej
200 g pestek dyni
200 g rodzynek
200 g wiórków kokosowych
150 g pestek soi
2 łyżki cynamonu

Dodatkowo:
Opcjonalnie dodać, kilka orzechów włoskich do każdej porcji mieszkanki.

Sposób wykonania: 

Wyłożyć płaską formę papierem do pieczenia, na niego wsypać migdały, posypać cynamonem i wstawić do rozgrzanego, do 150 °C piekarnika na ok. 45 minut. Następnie wyjąć i dać im nieco ostygnąć. Po tym czasie wszystkie składniki (wraz z migdałami) wsypać do dużego naczynia szklanego i bardzo dobrze wymieszać. Mieszanka jest już gotowa. Do miseczki nasypać kilka łyżek, dodać kilka orzechów włoskich, (opcjonalnie) jogurt i można już jeść.

Przepis własny.


niedziela, 16 września 2012

Pieczone banany z rumem


Przepis ten trochę przeze mnie zapomniany, wczoraj odświeżyłam i zmodernizowałam. Bardzo prosty w przyrządzeniu, elegancki i dość nietypowy. Aby go urozmaicić dodałam orzechy i tym samym trochę go rozweseliłam... Nam smakował bardzo, także zachęcam do wypróbowania, podczas niedzielnego podwieczorku.

Składniki na 4, średniej wielkości, banany: 

125 ml rumu, ja dodałam ciemny
50 g posieknaych migdałow bez skórki
50 g posiekanych orzechów włoskich
30 g cukru brązowego
1 łyżka oleju lub oliwy do posmarowania bananów
1 łyżka masła
Sposób wykonania: 

Banany obrać ze skórki, posmarować tłuszczem, położyć na naczyniu na formie i wstawić do rozgrzanego do 175 °C piekarnika na jakieś 15 minut. Należy uważać, aby się nie spaliły. 
W tym czasie wsypać orzechy na patelnię i lekko je przyrumienić (bez tłuszczu). Odstawić. Do garnczka naleć rumu, dodać cukier i gotować, aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Następnie dodać masło. 
Po upływie 15 minut wyjąć banany z piecyka, dokładnie posmarować glazurą rumową i wstawić do piecyka ponownie, na dalsze kilka minut. Gorące banany ułożyć na talerzykach, obficie polać glazura rumową i posypać orzechami.

Przepis własny ze wskazówkami z FoodNetwork".

piątek, 14 września 2012

Energetyczna mieszanka śniadaniowa

Już od tak dawno na śniadanie jem wcześniej przygotowaną, własną mieszankę, skomponowaną z otrębów, orzechów i nasion iż pomyślałam sobie, w sumie dlaczego nie miałbym się podzielić przepisem na blogu? Uwielbiam moje stawiające na nogi, energetyczne śniadanie, to może i Wam zasmakuje? Aby jeszcze podwyższyć wartość śniadania dobrze połączyć wspomnianą mieszankę z jogurtem naturalnym ze zdrowymi kulturami bakterii.

Składniki na 1500 g mieszanki śniadaniowej:

400 g migdałów, w całości
350 g mieszanki otrębowej, np. "Musli Orkiszowe" albo "Bio Musli Adama" 
200 g pestek dyni
200 g rodzynek
200 g wiórków kokosowych
150 g pestek soi
2 łyżki cynamonu
Dodatkowo:
Opcjonalnie, kilka orzechów włoskich do każdej porcji mieszkanki.

Sposób wykonania: 

Wyłożyć płaską formę papierem do pieczenia, na niego wsypać migdały, posypać cynamonem i wstawić do rozgrzanego, do 150 °C piekarnika na ok 45 minut. Następnie wyjąć i dać im nieco ostygnąć. Po tym czasie wszystkie składniki (wraz z migdałami) wsypać do dużego naczynia szklanego i bardzo dobrze wymieszać. Mieszanka jest już gotowa. Do miseczki nasypać kilka łyżek, posypać kilkoma orzechami, (opcjonalnie) dodać jogurt i można już jeść.

Przepis własny.

czwartek, 13 września 2012

Kasza jęczmienna perłowa z warzywami

Papryki z mojego ogrodu
Zapraszam na szybkie, wczesno-jesienne danie z wykorzystaniem kaszy jęczmiennej perłowej z kolekcji Kupca. Do przygotowania warzyw skłoniła mnie papryka, która pięknie obrodziła w moim ogródku i aby nie zmarniała trzeba było ja szybko zużyć. Do papryki dodałam kilka ulubionych warzyw i tak powstał bardzo szybki, zdrowy obiad.

Składniki na 2 - 3 osoby:

250 g pieczarek, u mnie brązowe
100 g kaszy jęczmiennej perłowej firmy "Kupiec" 
5 -6  mniejszych papryk
2 cukinie
1 cebula
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Sposób wykonania: 

Kaszę ugotować w/g wskazówek na opakowaniu. Ugotowaną odstawić. Cebule obrać, pokroić i usmażyć na patelni na niewielkiej ilości oleju. Dodać drobno pokrojoną paprykę, pokrojone w plastry pieczarki i cukinie, przez kilka minut smażyć na wysokim ogniu, a potem zmniejszyć ogień i dusić pod przykryciem. Na końcu przyprawić, a następnie dodać kaszę i jeszcze przez kilka minut dusić. 

Przepis własny.

środa, 12 września 2012

Sos/Marynata Chimichurri


Prezentuję, wczoraj obiecany przepis. Jest szybki i prosty do zrobienia, ale aby sos nabrał odpowiedniego smaku, należy go przygotować kilka godzin, a nawet cały dzień przed użyciem/podaniem. Sos Chimichurri - rodem z Ameryki Południowej - jest świetnym dodatkiem do yuki albo po porostu marynatą do dań z grilla. Jeśli podczas przygotowywania sosu pominiemy pietruszkę, otrzymamy zwykłe mojo.

Składniki na 150 ml sosu:

125 ml oliwy z oliwek
3 - 4 ząbki czosnku
1 łyżeczka suszonego oregano
1 łyżeczka soli morskiej
1/2 łyżeczki octu winegret
1/2 pęczka natki pietruszki

Sposób wykonania: 

Czosnek drobno pokroić lub przecisnąć przez praskę, połączyć ze wszystkimi pozostałymi składnikami.  Odstawić na przynajmniej godzinę, a nawet cały dzień. Polać ugotowaną yukę lub używać jako marynatę.

Przepis z inspiracji Yeritzy Nocera.

wtorek, 11 września 2012

Yuka na talerzu

Z sosem Chimichurri
Yuka, często rośnie w doniczkach na parapetach w naszych domach, jest smukła dostojna i ładnie się prezentuje, ale czy kiedykolwiek pomyśleliście, że yukę, a dokładnie jej korzeń, można też jeść?! Ja jeszcze kilka tygodni temu nie miałam o tym pojęcia, aż do momentu uczestnictwa już w kolejnych warsztatach kulinarnych, tym razem pod hasłem "Międzynarodowe BBQ" (relacja później będzie tutaj). Niezawodna mistrzyni kulinarna - Mrs. Nocera - zawsze ma dla nas coś nowego i zaskakującego do zrobienia i/lub spróbowania, tym razem ugotowała i poczęstowała nas (między innymi) yuką. Ugotowana yuka smakiem, konsystencją, kolorem i sposobem gotowania przypomina ziemniaki. Jest bardzo smaczna, a najlepiej smakuje z sosem Chimichurri, o którym napiszę w kolejnym poście.
Yuka, rośnie na terenach pustynnych i pierwszy raz została użyta przez rdzennych Amerykanów. Yuka jest bogatym źródłem błonnika, węglowodanów i witaminy C, zapobiega również zapaleniom stawów. Jest nisko kaloryczna, jedna porcja to ok. 120 kalorii. 

Składniki na 4 porcje yuki: 

1 - 1.5 kg yuki
2 łyżeczki soli morskiej

Sposób wykonania: 

Yukę przekroić na pół i obrać ze skóry  i błonki. Skóra jest dość twarda, ale łatwo daje się obrać. Następnie pokroić na mniejsze kawałki i gotować tak samo jak ziemniaki, przez ok 45 minut. Aby warzywa zachowały jak największą ilość wartości proponuję ugotować je na parze (ja w ten sposób gotuję wszystkie warzywa). 
Do ugotowanej yuki można dodać masło i zrobić puree, albo zostawić ją w kawałkach i polać sosem. W obu przypadkach jest pyszna.

Przepis z inspiracji Yeritzy Nocera.

poniedziałek, 10 września 2012

Bagietki orkiszowo - razowe

Pomysł na bruschettę
Zdaje się, że w końcu znalazłam niezawodny sposób na zrobienie całkiem zgrabnych i na pewno bardzo smacznych bagietek, są chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku. Bagietki oprócz tego, że świetnie smakują po prostu z masłem to również idealnie nadają się na bruschettę.

Składniki na 2 - 3 bagietki:

Suche:
250 g mąki orkiszowej
150 g mąki orkiszowej - razowej
8 g suchych drożdży
2 łyżeczki soli morskiej
1 łyżeczka cukru brązowego

Mokre:
250 ml gorącej wody
1 biało, organiczne

Sposób wykonania: 

Wszystkie suche składniki wsypać do dużego naczynia i wymieszać. Powoli wlać wodę, a następnie wyrabiać ciasto przez ok 10 minut. Ciasto ma mieć miękką konsystencję i nie powinno się kleić. Gotowe, przykryć na lnianą ściereczką na 10 -15 minut. Po tym czasie podzielić ciasto na 2 lub 3 części (zależy jak grube i jak długie mają być bagietki) i z każdego uformować prostokąt o bokach ~25cm x 40 cm. Zaczynając od dłuższego boku rolować ciasto, aż powstanie wałek (tak jak rolada). Zlepieniem do dołu położyć ciasto na formach do wypieku bagietek lub na zwykłej formie, ale wtedy należy zwinąć w rulon ściereczkę lnianą i położyć tuż obok przyszłej bagietki, aby ta zachowała swój kształt. Tak samo postąpić z resztą ciasta, po czym przykryć lnianą ściereczką. odstawić i poczekać około 1 godzinę aż podwoi objętość. Po tym czasie, ostrym nożem ponacinać charakterystyczne dla bagietki kreski i całość posmarować białkiem rozmąconym w łyżce wody.
Wstawić do rozgrzanego, do 220°C piekarnika i piec przez 25 -30 minut. Wyjąć z piecyka, przełożyć na kratkę i poczekać aż ostygną.

Przepis z inspiracji Food.com.

czwartek, 6 września 2012

Tarta orkiszowa z jabłkami i z kaszą manną

Już dobry jakiś czas temu, jeden z moich utalentowanych kulinarnie szwagrów upiekł i poczęstował mnie swoją szarlotką. Zachwyciłam się jej nietypowym smakiem oraz łatwym sposobem wykonania. Od tego czasu zrobiłam ją może kilka razy, bo tu gdzie mieszkam, nie mogłam znaleźć jednego z jej głównych składników. Zmienił to jednak Kupiec, z którym współpracuję i dzięki niemu wróciła do łask w moim domu, a teraz mogę zaprezentować ją Wam. Nie dość, że ciasto nie ma prawa "nie wyjść" to jest pyszne i zdrowe, a ze stołu znika w bardzo krótkim czasie, bo trudno jest się powstrzymać od nie wzięcia kolejnej porcji. Szarlotkę, którą oryginalnie piecze się w formie tortowej, można zrobić w każdej innej, ja postanowiłam zrobić z niej tartę.

Składniki na jedną tartę:

Suche:
200 g mąki orkiszowej
200 g kaszy manny firmy "Kupiec" 
75 g cukru brązowego
8 g burbońskiego cukru waniliowego
4 łyżeczki cynamonu
2 łyżki panierki, u mnie sojowa
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie organiczny)

Mokre:
250 g masła (twarde)
5 -6 jabłek, kwaśnych, soczystych
1 cytryna

Sposób wykonania: 

Dno formy posmarować masłem i obficie posypać panierką. Kaszę wymieszać razem z mąką, proszkiem i połowę z niej wsypać na dno formy. Na nią położyć obrane, starte na dużych oczkach jabłka, skropić je sokiem z cytryny i posypać cynamonem. Na wierzch wsypać pozostałą cześć suchej mieszkanki, ułożyć masło pokrojone na plastry tak, aby zajęło całą powierzchnię. Wstawić do rozgrzanego, do 180°C piekarnika i piec przez 45 - 50 minut. Wyjąć z piecyka i jeśli ma się silną wolę, poczekać, aż nieco ostygnie, aby było łatwiej kroić.

Przepis z inspiracji KH.