Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sery. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 czerwca 2015

Sernik czekoladowy na zimno z domową galaretką truskawkową


Kolejny rok minął i znowu zrobiłam tort dla syna z okazji urodzin. Jak wiecie, jest on wielbicielem czekolady i truskawek, a ponieważ jest bardzo ciepło tort musiał być odpowiedni do pogody, 
czyli na zimno (rok temu był lodowy).
Tort - sernik na zimno jest mało kaloryczny, gdyż do maximum obniżyłam ilość cukru, a co za tym idzie,  jest lekki, delikatny i idealnie nadaje się na podwieczorek w upalne, letnie  dni.

Składniki na tort 20 centymetrowy:

500 g serka typu quark, u mnie organiczny
60 g brązowego cukru
100 ml wrzącej wody
2 łyżki kakao, bez żadnych domieszek
4 łyżeczki żelatyny w proszku 

Spód: 
100 g migdałów mielonych
2 łyżki masła 

Galaretka: 
500 g truskawek, świeżych
50 ml wrzącej wody 
2 łyżeczki żelatyny w proszku 
1 - 2 łyżki syropu z agawy (opcjonalnie)*

Sposób wykonania:

Orzechy wymieszać z masłem i wyłożyć nimi formę do pieczenia. Kołnierz formy lekko natłuścić olejem, żeby po schłodzeniu sernik odchodził od brzegu. Ser lekko zmiksować. Cukier rozpuścić w wodzie, dodać żelatynę rozpuścić w wodzie i całość stopniowo dodawać do sera, wciąż lekko miksując go. Masę wylać na orzechowy spód i wstawić do lodówki, na kilka godzin, do zastygnięcia. Po tym czasie zmiksować truskawki na mus. *Jeśli truskawki nie są bardzo słodkie, dodać syrop. Żelatynę rozpuścić w wodzie, dodać do musu, dobrze wymieszać i wylać na zastygnięty ser.
Ponownie wstawić do lodówki na kilka godzin. Gotowe.


Przepis własny.

piątek, 8 maja 2015

"Ruskie" Sajgonki

Czy są tu miłośnicy pierogi? Jestem pewna, że tak! Tradycyjne, polskie pierogi zajmują dużo czasu, aby dokładnie i precyzyjnie je ulepić. A co byście powiedzieli na pierogi z farszem "ruskim" owiniętych w papier ryżowy? Są tak samo pyszne, a przy tym dużo łatwiejsze i szybsze do wykonania.

Składniki na 35 -40 sajgonek:

40 sztuk papieru ryżowego 
1,5 kg ziemniaków (organiczne) 
600 g sera bialego1 cebula, duża 
1 łyżeczka soli morskiej 
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
Olej do smażenia (u mnie rzepakowy, organiczny)

Sposób wykonania:

Ziemniaki obrać, pokroić na małe kawałki i ugotować (ja gotuję warzywa na parze, aby zachowały jak najwięcej wartości odżywczych). Drobno pokroić cebulę i zeszklić. Ugotowane ziemniaki rozgnieść, dodać ser, cebulę i przyprawy, dokładnie wymieszać. łyża nabrać farsz i położyć blisko brzegu papieru ryżowego. Zawinąć, formując sajgonki. Kłaść na niewielka ilość rozgrzanego tłuszczu (aby były mniej kaloryczne) i smażyć na złoty kolor, obracając co jakiś czas, aby równomiernie się zarumieniły. Gotowe. Podawać z ulubionym sosem.

Przepis z inspiracji podpatrzonej na "Ugotowanych".

wtorek, 7 kwietnia 2015

Zielone szparagi - gotowane i zapiekane

Jakiś czasu temu pisałam już, że przez lata miałam przyjemność mieszkać obok pięknego, czarującego miasteczka, znanego z koncernów małego Mozarta oraz ze słynnych na cały świat, niepozornych, smacznych i zdrowych warzyw - szparagów. Schwetzingen, bo o nim mowa, jest bowiem światową stolicą szparagów. Dzisiejszy przepis jest prościutki, doskonale nadaje się jako przystawka, dodatek do obiadu lub samodzielne danie. 

Składniki na 2 -4 osoby: 

500 g szparagów, zielonych
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki Parmezanu, startego
2 łyżeczki ziaren sezamu
Sól morska

Sposób wykonania:

Szparagi umyć i odciąć ok 1/3 dolnej części (brązową część). Przez 10 minut gotować na parze posypane solą. Następnie przełożyć do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, posypać serem i ziarnami i wstawić do rozgrzanego, do 180°C piekarnia na 5 -7 minut. Gotowe. 

Przepis własny.

wtorek, 10 lutego 2015

Sałatka z kalafiorem, selerem i zieloną cebulą

Kalafior, seler naciowy i zielona cebulka, to składniki popularnej w Stanach sałatki towarzyszącej wielu spotkaniom rodzinnym i towarzyskim. Do dziś prezentowanej sałatki dodałam coś od siebie, co - moim zdaniem - podniosło jej walory smakowe. Tradycyjnie, sałatkę podaje się z majonezem, ale dla tych, którzy z różnych względów go nie używają proponuję zastępstwo w postaci jogurtu naturalnego i musztardy dla wyostrzenia smaku, zresztą musztardę można połączyć również majonezem.

Składniki na jedną dużą salaterkę:

100 g oliwek, czarnych
10 sztuk pomidorów koktajlowych
4 jajka, duże, organiczne
3 łodygi selera naciowego
3 sztuki zielonej cebuli
1 kalafior, mały

Sos:
4 łyżki majonezu lub jogurtu naturalnego
1 łyżka musztardy, ulubionej
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Wszytko ze sobą dobrze wymieszać.

Dodatkowo:
Parmezan, świeży, tarty do posypania

Sposób wykonania:

Kalafiora umyć, podzielić na różyczki i gotować na parze przez 5 - 10 minut. Pozwolić ostygnąć. Jajka pokroić w kostkę, a resztę składników na plasterki. Wszytko delikatnie wymieszać i połączyć z kalafiorem. Dodać sos, a na koniec posypać parmezanem.

Przepis własny.

sobota, 17 stycznia 2015

Ser żółty smażony w plackach ziemniaczanych

Tym razem chciałam zrobić inne placki ziemniaczane, a że miałam w lodówce spory kawałek emmentalera, postanowiłam go wykorzystać. Nie chciałam go jednak zetrzeć i  wymieszać z ziemniakami, bo błam się, że jego smak nie będzie wyczuwalny, a zależało mi na tym, aby był. Postanowiłam ser usmażyć,  pomiędzy dwoma plackami tak, jak czasem go smażę w cieście. Placki wyszły smaczne i na bardziej pożywne, 
można zaspokoić głód mniejsza ich ilością.

Składniki na ok. 45 -50 placków:

1 kg ziemniaków, u mnie organiczne
300 g sera żółtego pokrojonego na małe plasterki (~1.5 cm x 3 cm)
5 łyżek mąki orkiszowej
3 jajka, duże, organiczne
1 cebula, mała
1 łyżeczka soli morskiej
Kolorowy pieprz do smaku
Olej do smażenia

Sposób wykonania:

Ziemniaki obrać i zetrzeć na małych oczkach. Dodać drobno pokrojoną cebulę, jaka, mąkę i przyprawy, dobrze wymieszać. Na rozgrzaną patelnię kłaść łyżką cienkie warstwy ciasta ziemniaczanego, a po około minucie, kiedy brzegi się zarumienią, na dodawać po plasterku sera. Przykryć kolejną, cienką warstwą i smażyć na złoty kolor.

Przepis własny.

niedziela, 11 stycznia 2015

Krem pomidorowo - paprykowy z chili

Bez wątpienia jest to najsmaczniejszy krem pomidorowy jaki jadłam i sama jestem zdumiona, że tak smaczny wyszedł. Mimo, że jest w nim papryczka chili, nie jest tak ostry jak się tego spodziewałam, 
także jeśli wolicie naprawdę ostrą zupę, użyjcie jej więcej.

Składniki na 3 litry kremu:

1.5 l przecieru z pomidorów, u mnie organiczny
1.2 l bulionu warzywnego
5 łyżek oliwy z oliwek
4 ząbki czosnku
2 - 3 marchewki (ok. 300 g)
2 cebule
2 papryki szpiczaste*
1 pietruszka, duża
1 papryczka chili, czerwona, wielkości dużego palca
1 łyżeczka, płaska, cukru brązowego
Pęczek/doniczka bazylii
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Dodatkowo:
500 g sera mozzarella w kulce, u mnie organiczny

Sposób wykonania:

W dużym garnku rozgrzać oliwę, cebule i czosnek obrać, drobno pokroić wrzucić do garnka i smażyć aż się zeszklą. Następnie dodać pokrojone na drobne plastry marchew, paprykę i pietruszkę. Smażyć do miękkości ok. 15 minut. Następnie dodać przecier pomidorowy, wymieszać i zagotować. Na końcu dodać bulion oraz bazylię, znów doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia i zmiksować na krem. Rozlać na talerze i dodać pokrojoną w drobną kostkę mozzarellę. Gotowe.

* papryka szpiczasta zamiennie nazywa jest węgierską, i jest w kolorze czerwonym

Przepis z inspiracji "Kwestii Smaku".

czwartek, 8 stycznia 2015

Orkiszowe (bardzo) leniwe pierogi

Pierogi leniwe, dla mnie to dzieciństwo, oczywiście najlepsze robiła moja mama. Te, które Wam dziś zaprezentuję są z przepisu naszych sąsiadów, z którymi ćwierć wieku temu, zaraz po ślubie, dzieliliśmy do dom. Mąż pracował, ja się jeszcze uczyłam i w związku z tym, codziennie dojeżdżaliśmy do Warszawy kolejką, a na dworcu przesiadaliśmy się do komunikacji miejskiej. Cała ta operacja zajmowała nam blisko dwie godziny w jedną stronę. Po przyjściu do domu zostawało już niewiele czasu na przygotowanie obiadu, a "gotowców"  - i w sumie całe szczęście -  jeszcze wtedy nie było. Jednego wieczoru sąsiadka pokazała mi sposób na zrobienie błyskawicznych leniwych. Pierogi w smaku nie ustępowały tym oryginalnym, ale wyglądem już tak, nie są takie kształtne, wręcz przeciwnie, nie wyglądają zachęcająco. Ale jeśli komuś zależy na czasie i na pożywnym co nieco, gorąco je polecam.
Tradycyjnie leniwe pierogi podaje się polane bułką tatą i posypane cukrem, ja lubię z owocami leśnymi i syropem klonowym

Składniki na ok 50 - 60 pierogów:

550 g sera białego
200 g mąki orkiszowej
3 jajka organiczne, duże

Dodatkowo: (opcjonalnie)
Syrop Klonowy
Owoce leśne, zmiksowane
Przyprawy do deserów

Sposób wykonania:

W dużym garnku zagotować wodę, osolić. W międzyczasie dobrze ubić jajka*, dodać ser, a następnie stopniowo dodawać mąkę. Wszytko powinno być dobrze połączone i stanowić zwartą masę. Łyżką nabierać ciasto, lekko je kształtując przesuwając łyżkę po boku naczynia i delikatnie wrzucać do wrzątku. Gotować 2 minuty od czasu wypłynięcia. Podawać polane syropem klonowym i owocami. Smacznego.

* Jajek, jeśli ne macie czasu nie musicie ubijać, wystarczy dobrze wmieszać taki był oryginalny przepis.

Przepis z inspiracji BZ.

czwartek, 4 grudnia 2014

Orkiszowe naleśniki ze szpinakiem, pieczarkami i serami II

Sposób na bardzo podobne naleśniki był już publikowany na blogu. Tym razem nieco zmieniłam farsz, dodałam ulubione pieczarki i zamieniłam ricottę na mozzarellę, tylko dla tego, że ją właśnie miałam w lodówce. Cieszę się z tego, bo farsz nabrał innego smaku.

Składniki na 12 naleśników:

Farsz:
500 g liści szpinaku, świeżego
500 g pieczarek
400 g mozzarelli, startej
100 g Pecorino Romano, startego
2 - 3 ząbki czosnku 
2 cebule
1 łyżka oliwy z oliwek do smażenia
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Ciasto na naleśniki:
500 ml mleka sojowego
250 g mąki orkiszowej
3 jajka, duże, u mnie organiczne
1/2 łyżeczki soli morskiej
Wszystkie składniki dobrze zmiksować i odstawić na 30 minut.

Sposób wykonania:

Usmażyć naleśniki. Odstawić. Cebule i czosnek obrać, pokroić (czosnek bardzo drobno) i w garnku lub w głębokiej patelni usmażyć na złoty kolor. Dodać pokrojone w plasterki pieczarki i dalej smażyć, aż zmiękną. Następnie, sukcesywnie dodawać umyte liście szpinaku i od czasu do czasu mieszając, poczekać aż się skurczą. Do garnka, po kolei dodawać sery, a na końcu przyprawić, wymieszać i odstawić. Na środek każdego naleśnika nakładać po dwie - trzy łyżki farszu i dowolnie złożyć. Podsmażyć na patelni. Podawać polane ulubionym sosem.

Z inspiracji "Nie - Typowych Wypieków"

wtorek, 18 listopada 2014

Sernik z dynią i pomarańczą bez cukru

Środek Jesieni, to najwyższy czas na dynię. Dotąd nie piekłam sernika z dynią, także dziś jest ten pierwszy raz. Sernik jest lekki i delikatny, mimo swojego intensywnego żółtego koloru, który może wskazywać inaczej. Sok wyciśnięty ze świeżej pomarańczy nadaje przyjemnego słodko - kwaśnego posmaku i przełamuje lekko mdłą dynię.
Sernik podałam z owocami granatu, które moim zdaniem, doskonale pasują do całości.

Składniki na sernik o średnicy 24 cm:

500 g serka homogenizowanego, naturalnego typu "Quark"*
400 g puree z dyni
4 jajka, organiczne, duże
3 łyżki miodu
3 łyżki tapioki*
1 łyżeczka cynamonu
Sok z jednej pomarańczy, dużej

Spód:
200 g migdałów, mielonych
3 łyżki masła

Polewa:
75 g czekolady gorzkiej (u mnie 85%)
1 - 2 łyżki miodu
Sok z jednej pomarańczy, dużej

Dodatkowo:
1 owoc granatu (opcjonalnie)

Sposób wykonania: 

Tortownicę lekko posmarować tłuszczem. Składniki na spód sernika dobrze ze sobą połączyć, aby powstała zwarta masa, a następnie wyłożyć nią spód tortownicy. Odstawić. Jajka ubić mikserem, aż będą prawie białe. Dodać miód. Zmniejszyć obroty, dodać serek, puree i pozostałe składniki, a na końcu wmieszać sok. Ciasto wylać na spód i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160°C i piec przez 35 -40 minut. Wyjąć, ostudzić. W międzyczasie pokruszyć czekoladę i włożyć do małego żaroodpornego naczynia i wstawić do rozgrzanego do 150°C piekarnika. Piec 5 minut, wyjąć, dodać miód i sok. Wyjąć ciasto z formy, posmarować polewą i posypać owocami grantu.

* Ser możecie zastąpić jakimkolwiek białym nadającym się na sernik
* Jeśli nie macie tapioki, zastąpcie ją mąką ziemniaczaną

Przepis własny.

piątek, 31 października 2014

Kolorowe serniczki z owocami

To bardzo smaczne śniadanie jest dość czasochłonne, ale nie jest skomplikowane i do przygotowania przez każdego. Kolorowe serniczki to swoista kanapka na orzechowej bazie, niczym pieczywie, z białym serem i dżemem, czyli składanką, jakże często serwowaną jako pierwszy posiłek dnia.

Składniki na 4 porcje: 

Warstwy:
250 g serka naturalnego typu quark

8 łyżek dżemu malinowego "Łowicz" *
8 łyżek dżemu ananasowego "Łowicz" *
2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki żelatyny w proszku

Spód:
100 g orzechów laskowych, mielonych
2 łyżeczki masła
 łyżeczka cukry brązowego, opcjonalnie

Sposób wykonania:


Żelatynę rozrobić w/g przepisu na opakowaniu, ale ze zredukowaną do połowy ilością wody, po równo rozlać do trzech pojemniczków i odstawić. Serek i dżemy umieścić w trzech różnych pojemniczkach. Serek wymieszać z miodem i dodać jedną część żelatyny. Wymieszać. Pozostałe części żelatyny wymieszać z dżemami. Wszystkie trzy naczynia wstawić na godzinę do lodówki. W międzyczasie orzechy zmieszać z masłem aby powstała zwarta masa. 8 centymetrowe foremki (dowolne kształty) postawić na płaskim naczyniu. Dno każdej z nich wyłożyć masą orzechową.
Po upływie godziny pojemniki wyjąć z lodówki. Do każdej z foremek z orzechowym dnem kolejno dodawać po dwie łyżki serka oraz po dwie łyżki każdego z dżemów, w dowolnej kolejności. Całości wstawić do lodówki aby stężało, na parę godzin albo całą noc. Przed podaniem nożem delikatnie oddzielić serniczki od foremek i wypchnąć na talerz. Podawać. Smacznego.


* Danie to było wykonane jedynie na potrzeby konkursu, osobiście nie polecam wykorzystywać produktów słodzonych syropem glukozowo-fruktozowym, jest bardzo niekorzystne dla zdrowia, ja jednak nie miałam możliwości kupić innego dżemu.

Przepis własny.
Dżem dobry, pobudka

niedziela, 28 września 2014

Placki ziemniaczane z marchewką i serem

Przepis na bardzo podobne placki już zamieszczałam na bogu, dziś zapraszam na lekko odmienioną wersję, zamiast organicznych płatków kukurydzianych dodałam zółty ser. Dla nas placki są doskonałe, także serdecznie na nie zapraszam.

Składniki na ok. 45 -50 placków:

50 g sera żółtego, o wyrazistym smaku, tartego
8 ziemniaków, u mnie organiczne
4 - 5 łyżek mąki orkiszowej razowej
3 jajka, średnie, organiczne
2 duże marchewki
1 cebula, mała
1 łyżeczka soli morskiej
Kolorowy pieprz do smaku
Olej do smażenia

Sposób wykonania:

Jajka lekko ubić. Warzywa zetrzeć średnich oczkach. Połączyć z jajkami i dodać wszystkie pozostałe składniki. Wymieszać. Smażyć na patelni na średnim ogniu, każdą stronę po dobrych kilka minut.

Przepis własny.

czwartek, 25 września 2014

Gruszki z gorgonzolą, rumem i orzechami


Jaki łatwy i smaczny, a nawet rozgrzewający, deser, doskonale psuje do przygotowania w jesienne, chłodne dni.

Składniki na 3 osoby:

200 g sera gorgonzola
60 ml rumu*

3 gruszki, duże, dojrzałe, ale twarde
1 - 2 łyżki miodu
1 łyżka masła kokosowego do smażenia

Dodatkowo:
Orzechy włoskie

Sposób wykonania:


Gruszki obrać, przekroić na pół i wydrążyć pestki. Na patelni rozgrzać masło, położyć na nim gruszki i smażyć przez kilka minut z każdej strony. Następnie dodać miód, po chwili rum, jeszcze chwilę podsmażać, a potem przełożyć do żaroodpornego naczynia i wstawić do rozgrzanego, do 200°C piekarnika. Piec 10 - 15 minut.
W międzyczasie pokroić ser na małe kawałki, a kiedy gruszki będą już gotowe od razu po równo na nich rozłożyć, aby się nieco rozpuścił. Na koniec posypać orzechami.


*rum można pominąć, jeśli deser będzie da dzieci

Przepis z inspiracji znalezionej w Alnaturze.

sobota, 20 września 2014

Flammkuchen, czyli płomienne ciasto, z ziemniakami

Znany bardziej jako Flammkuchen, mimo iż oryginalna nazwa - tarte flambée - wywodzi się z Alzacji, francuskiego regionu sąsiadującego z dwoma landami niemieckimi. W dosłownym tłumaczeniu oznacza płomienne danie. Dawno temu, zanim gospodynie domowe włożyły ciasto chlebowe do pieca, musiały sprawdzić jego temperaturę. Robiły to za pomocą płaskiego kawałka ciasta i obserwowały jego reakcję w piecu określając w ten sposób jego temperaturę.
A dlaczego ciasto płomienne? Brzegi ciasta w piecu były dotykane przez płomienie... stąd jego nazwa.
Najpopularniejsza wersja flammkuchen, to ta z dodatkiem boczku i cebuli. Znana także jest wersja na słodko; 
z jabłkami lub gruszkami i z cynamonem.
W landzie, w którym mieszkałam wcześniej, Baden - Württemberg (graniczący z Alzacją),
Flammkuchen popularny jest z ziemniakami i cebulą i na taki zapraszam dzisiaj.

Składniki na 32 cm ciasto:

Ciasto:
400 g mąki orkiszowej 
200 ml wody, letniej
20 g świeżych drożdży 
1 łyżeczka soli morskiej 

Farsz:
500 g ziemniaków
2 cebule
1 jajko, u mnie organiczne
Sól morska do smaku

Sos:
200 ml kwaśnej śmietany
200 ml śmietany tzw. "crème fraiche"
Garść natki pietruszki, świeżej 
Przyprawy do smaku 

Dodatkowo:
50 g sera żółtego, dowolnego

Sposób wykonania:

Składniki na ciasto połączyć ze sobą i dobrze wyrobić. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.
W międzyczasie umyć ziemniaki (nie obierać), pokroić na drobną kostkę, ułożyć w naczyniu żaroodpornym, skropić oliwą, wstawić do rozgrzanego pieca i piec przez 30 minut w 200°C.*
Podczas gdy ziemniaki się pieką obrać cebule, drobno pokroić i usmażyć na oliwie. Kiedy oba warzywa będą gotowe połączyć je i doprawić solą do smaku. Odstawić.

Ciasto rozwałkować na formie (u mnie okrągła, kamienna) zostawiając brzegi nieco grubsze/wyższe i znów odstawić, tym razem na ok pół godziny. Po tym czasie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec rzez 10 minut w temperaturze 220°C.

Podpieczone ciasto posmarować sosem, posypać serem oraz mieszkanką ziemniaczaną. Tak przygotowane jeszcze raz wstawić do piekarnika i piec 10 - 15 minut w temperaturze 220°C. Gotowe.

* Ponieważ mam beztłuszczową frytkownicę zamiast piekarnika podpiekałam ziemniaki właśnie w niej 
*Jeśli najpierw wstawimy samo ciasto, ładniej wyrośnie i nie będzie surowe w środku, gdyż nie zostanie przygniecione ciężarem dodatków. 

Przepis z inspiracji znalezionej w magazynie Mio.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Tort orzechowo - czekoladowy bez mąki


Zmodyfikowany przepis na tort, publikowałam na blogu dawno temu, jego mistrzynią była moja Mama. Dzisiejszy upiekłam dla mojej córki na jej 16-te urodziny (sweet sixteen). Do legendarnego już przepisu wprowadziłam kilka zmian, a tym samym ułatwiłam jego przygotowanie. Dodałam też dużo mniej cukru. Uważam, że mimo modyfikacji jest tak samo dobry jak oryginał, a na pewno mniej kaloryczny.
(Zdjęcia pstrykane były ekspresowo)

Składniki tort o średnicy formy 20 centymetrów:

Blaty:
400 g drobno zmielonych orzechów włoskich
80 g cukru brązowego
6 jajek, organicznych
4 łyżeczki kakao
1 łyżeczka esencji waniliowej

Krem:
300 g serka kremowego, naturalnego
5 łyżeczek syropu z agawy, u mnie ciemnego
2 łyżeczki kakao
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Poncz:
1 (150 ml) zaparzona czarna herbata
5 łyżeczek brązowego cukru*
3 łyżki złotego rumu np. Baccardi*
2 łyżki soku z cytryny

Sposób wykonania:

Rozdzielić białka od żółtek. Oddzielnie ubić białka i żółtka. Pod koniec ubijania do żółtek dodać cukier, a po chwili wmieszać kakao, orzechy i wanilię. Na końcu delikatnie połączyć z ubitymi białkami. Surowe ciasto przelać do wysmarowanej i wysypanej mąką tortownicy*, wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w temperaturze 160°C przez 40 minut. Po tym czasie wyjąć z piekarnika, przełożyć na kratkę i pozwolić ostygnąć.

W międzyczasie do dużego naczynia włożyć składniki na krem i ubić mikserem. Gotowy krem wstawić do lodówki.

Podczas, gdy krem chłodzi się, przygotować poncz.


Ostudzone ciasto przekroić na dwie części. Dolny płat nasączyć  ponczem i obficie posmarować kremem. Nałożyć drugą warstwę i powtórzyć czynności, pamiętając o tym, aby zostawić trochę kremu, na posmarowanie boków tortu.
Na końcu, długim, szerokim nożem wygładzić krem i przyozdobić (u mnie świeże wiórki gorzkiej czekolady, 85%).

* Jeśli tort jest przeznaczony dla dzieci, można pominąć rum, jeśli go pominiemy, należy dodać tylko 2 łyżeczki cukru do herbaty

* Ciasto można upiec w jednej tortownicy, ale jeśli ktoś nie lubi kroić, podzielić  je na dwie części i upiec w dwóch formach

Przepis z inspiracji mojej Mamy.