Witam serdecznie,
Od dobrych 20-u kilku lat mieszkam na emigracji, choć sercem wciąż jestem warszawianką, a myślami, bardzo często wędruje do Polski.
Jeszcze mieszkając w Warszawie, skończyłam Studium Pracowników Socjalnych, co dało mi świetny start w dorosłe życie. Jednak nie poprzestałam na tym i będąc już w USA, skończyłam upragniony Visual Journalism - kierunek - na którym mogłam połączyć pracę typowo dziennikarską z fotografią i designem. Zamiłowanie do zawodu dziennikarskiego odziedziczyłam po rodzicach - dziennikarzach, a fotografią i designem po prostu się interesowałam.
Krótko po tym, jak skończyłam studia, służbowo przeniosłam się wraz z mężem i synkiem do Niemiec. Po kilku latach dołączyła do nas córeczka. Dziś jestem mamą już dwójki nastolatków: Alexandra (20) i Justyny (16).
Przeczytana pod koniec lat 90-tych "Diet for new America", a następnie w 2002 "Food Revolution" radykalnie zmieniły mój pogląd ogólnie na jedzenie oraz sam sposób odżywiania się. Istotne stały się dla mnie fakty skąd pochodzi dana żywność, co zawiera i jaki może mieć wpływ na zdrowie. To samo dotyczy moich "Nie - Typowych Wypieków". Mówiąc "Nie - Typowe", mam na myśli te, które nie są zrobione w tradycyjny sposób, czyli głównie przy użyciu mąki pszennej, białego cukru, soli kamiennej czy sztucznych barwników. Moje "Nie - Typowe" , a zarazem "Typowe" dla mnie, wypieki są robione głównie z myślą o tym jaki mogą mieć wpływ na zdrowie, zarówno ten pozytywny jaki i negatywny. Dlatego też ich podstawą są; mąka orkiszowa, razowa, gryczana, cukier brązowy, cukier z agawy, mleko sojowe, orzechy i nasiona oraz wiele innych.
O znaczeniu i wartości produktów, albo o ich szkodliwości piszę w oddzielnych postach pod wspólnym tytułem "A czy wiesz...". W ten sposób mam nadzieję przybliżyć czytelnikom znaczenie tego jak istotny jest odpowiedni wybór jedzenia jak i poszczególnych składników potraw i wypieków, jaki może mieć wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie oraz jakie mogą być tego konsekwencje.
Nie zapominajmy o tym, że "Jesteśmy tym, co jemy".
Serdecznie zachęcam do korzystania z moich nietradycyjnych wypieków. Czekam na Państwa komentarze i pytania, na które z chęcią odpowiem.
Ewa
p.s. dobre ponad 95% przepisów na moim blogu, nie jest powieleniem już istniejących, są jedynie nimi inspirowane.
Wywiad dla Cookletter'a:
1. Co Panią skłoniło i motywuje do blogowania?
Bardzo lubię gotować i raczyć pysznościami swoich bliskich oraz gości. Kilka miesięcy temu, przeglądając blogi w internecie pomyślałam, sobie, że i ja mogę mieć swój własny blog, dlaczego nie! Niestety, brakowało mi wiary w siebie i odłożyłam decyzję, aż do momentu kiedy w końcu do niej dojrzałam. Blog powstał 19 Października 2011 roku. Jest jeszcze inny powód powstania bloga. Będąc mamą niepełnosprawnego dziecka, mam dość ograniczone możliwości zawodowe, a miałam wielką potrzebę - i wciąż mam - aby się spełnić, tak dla samej siebie, dla własnego, dobrego samopoczucia i choć w niewielkim stopniu wykonywać swoją wymarzona pracę jaką jest dziennikarstwo wizualne. Pisanie bloga kulinarnego daje mi radość i satysfakcję, a to razem wzięte dodaje sił na stawienie czoła nie zawsze kolorowym dniom.
2. Na swoim blogu opisuje Pani wpływ żywności na zdrowie. Skąd zainteresowanie tym tematem?
To dobre i ważne pytanie. Powtórzę to, o czym pisałam już na swoim blogu.
Przeczytana pod koniec lat 90-tych "Diet for new America", a następnie w 2002 "Food Revolution" radykalnie zmieniły mój pogląd ogólnie na jedzenie oraz na sam sposób odżywiania. Istotne stały się dla mnie fakty skąd pochodzi dana żywność, co zawiera i jaki może mieć wpływ na zdrowie. Po tych lekturach już za dobrze wiem, co może się kryć w jedzeniu i dlatego tak bardzo uważam co kupuję, gdzie, a jeśli jeszcze nie znam danego produktu, uważnie czytam etykietę. I tak np nie kupię chleba (teraz wyłącznie sama piekę), gdzie jest wymienionych np 15 składników, a większości z nich nie jestem w stanie nawet odczytać. Ta informacje mi mówi, że oprócz mąki, wody, soli, nasion itp są składniki, które nie powinny się tam w ogóle znaleźć. Bliska jest mi zasada, że jesteśmy tym co jemy. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do postów na moich blogu zatytułowanych "A czy wiesz..."
3. Czy lubi Pani gotować? Co w gotowaniu jest najfajniejsze i kto najczęściej zajada się specjałami z Pani kuchni?
Gotować - uwielbiam! Najfajniejsze jest to, kiedy po skończonym posiłku, widzę uśmiechnięta twarz moich bliskich. Tak jak to zwykle bywa, najczęściej zjada moja rodzina, czyli mąż i dzieci. Oczywiście, odwiedzają nas rodzina i znajomi, także próbuję zadowolić i ich podniebienia. Tak się złożyło, że urodziny męża i moje są blisko siebie i z tej okazji raz w roku wyprawiam wielkie przyjęcie dla naszych polskich i międzynarodowych znajomych. Do tego dnia przygotowuję się kilka tygodni, Najpierw decyduję jaki będzie temat kulinarny, np kuchnia włoska, polska, turecka, a następnie bardzo skrupulatnie przygotowuje menu i wyszukuję dania.
4. Obecnie mieszka Pani w Niemczech. Jakie potrawy są charakterystyczne dla Pani regionu?
Rzeczywiście mieszkam w Niemczech na placówce dyplomatycznej z ramienia rządu amerykańskiego, a w moim menu można znaleźć wpływy zarówno kuchni polskiej, amerykańskiej jak i niemieckiej.
Bardzo charakterystyczną potrawą dla mojego regionu i znaną w całych Niemczech są białe i zielone szparagi. Schwetzingen, miasto, w której dzielnicy mieszkam, jest uznany za światową stolicę szparagów, a w dzień święta szparagu, rokrocznie jest wybierana nowa królowa tego pysznego i zdrowego warzywa. W czasie od Kwietnia do Czerwca, na każdym straganie, w każdym sklepie, i w każdym gospodarstwie rolnym można kupić szparagi.
5. Co myśli Pani o platformie Cooklet?
Jestem jeszcze nowicjuszką na platformie i wciąż poznaję jej możliwości. Bardzo podoba mi się, że przepisy są dostępne w dwóch językach, a co za tym idzie z platformy mogą korzystać obywatele niemal całego świata.
English version:
1. Why you started blogging?
English version:
1. Why you started blogging?
I really like to cook and love to serve my dishes to my family and friends. A few months ago, I was browsing through blogs on the internet and I thought to myself that I can have my own blog, why not! Unfortunately, I didn't have enough self-confidence, lacked faith in myself and I postponed the decision, until I finally matured to it. My blog was created on Oct 19, 2011. There is also another reason to have a blog. Being a mother of a disabled child, I have a fairly limited career opportunities, and I had a great need - and I still have - to be fulfilled in order for my own sake, for my own well-being and even to a small extent for my dream as a visual journalist to come true. Writing a blog gives me happiness and satisfaction, and this taken together gives me strength to face not always colorful days.
2. On your blog you write about the impact that food has on our health. Why are you interested in this particular topic?
This is a good and important question. I will repeat what I have written on the blog. I read in the late '90s, "Diet for new America", and then in 2002, "Food Revolution" radically changed my view on food in general and on the diet itself. Facts such as where the food comes from, what it contains and how it can affect our health and well-being.
After these lectures I know too well what might be hidden in food and that's why I strongly believe in what I buy, where, and if I don't know the product yet, I carefully read the label. For example, I do not buy bread (these days, I bake my own), where 15 or more ingredients are listed, and most of them I can't even read. This information tells me that in addition to flour, water, salt, seeds, etc, are ingredients that shouldn't be there at all. Following principle is very close to me "we are what we eat". If you are interested in this subject refer to the posts on my blog titled "And did you know ..."
After these lectures I know too well what might be hidden in food and that's why I strongly believe in what I buy, where, and if I don't know the product yet, I carefully read the label. For example, I do not buy bread (these days, I bake my own), where 15 or more ingredients are listed, and most of them I can't even read. This information tells me that in addition to flour, water, salt, seeds, etc, are ingredients that shouldn't be there at all. Following principle is very close to me "we are what we eat". If you are interested in this subject refer to the posts on my blog titled "And did you know ..."
3. Do you enjoy cooking? What's the best in it and who usually enjoys your cooking specials?
Cooking - I love it! The most enjoyable moment is when at the end of the meal, I see smiles on faces' of my loved ones. As usual, my family; husband and children are the first ones to taste my food. Of course we have family and friends visits, and I also try to please their taste. It happened that my husband's and my birthdays are close together and on this special occasion, once a year, I throw a huge party for our Polish and international friends. To this day I prepare food for a couple of weeks, First I decide on the year's culinary topic, such as Italian cuisine, Polish or maybe Turkish, and then, very carefully search for characteristic recipes of the dishes.
4. Currently you live in Germany. What foods are specific to your region?
Actually we live in Germany on a diplomatic mission on behalf of the American government, and in my menu, you can find the influence of three traditional Polish, American and German cuisine.
A very typical dish for my current region and known throughout Germany are white and green asparagus. Schwetzingen, the city's district where I live, is considered to be the world capital of asparagus. During asparagus feast day, each year, a queen of this delicious and healthy vegetable is elected. From April to June, at every stall, in every store, and every farm you can buy asparagus.
A very typical dish for my current region and known throughout Germany are white and green asparagus. Schwetzingen, the city's district where I live, is considered to be the world capital of asparagus. During asparagus feast day, each year, a queen of this delicious and healthy vegetable is elected. From April to June, at every stall, in every store, and every farm you can buy asparagus.
5. What do you think of Cooklet?
I'm still a novice on the platform and continue to recognize its potential. I love the fact that the recipes are available in two languages, and thus the platform can benefit people throughout the world.