Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcje i konkursy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcje i konkursy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 września 2013

Przypomnienie o konkursie

Budyń okazał się przebojem na wczorajszym, pożegnalnym BBQ (przeprowadzam się, dlatego nie ma mnie na blogu i nie dodaję przepisów tak często jak bym chciała).
Konkurs trwa już od ponad dwóch tygodni, a zgłoszenie jest tylko jedno. Super nagrody czekają zadanie jest łatwe, a przepis bardzo prosty do jego wykonania, dziś zresztą, proponuję jego uproszczoną wersję (tylko banany, kakao i kokos). Więcej informacji dotyczących konkursu znajdziecie w oryginalnym wpisie na "Budyń owocowo - czekoladowy". Teraz jedynie przypomnę, że macie jeszcze cały tydzień na przygotowanie swojej wersji mojego deseru, konkurs kończy się 15 Września o 23.59.
Powodzenia!

czwartek, 27 grudnia 2012

Łazanki orkiszowo - amarantusowe z bakaliami w winie

Przyznam się, że w swoim życiu nie robiłam zbyt wielu potraw z makiem w roli głównej, ale kiedy ostatnio kupiłam mielony mak, małymi krokami, postanowiłam nadgonić stracone lata. Mak, którego nie trzeba gotować i mielić trzykrotnie bardzo ułatwia pracę w kuchni, szczególnie osobie, która każdą jej minutę ma policzoną. W takiej sytuacji zapraszam na smakowite łazanki z makiem i z bakaliami.
Składniki na 6 - 8 porcji:

Łazanki:
375 g mąki orkiszowej
200 ml ciepłej wody
10 g amarantusa, dmuchanego
1/2 łyżeczki soli morskiej

Mak z bakaliami:
200 g mielonego maku
200 ml białego, wytrawnego wina
200 ml mleka migdałowego
100 g migdałów blanszowanych
30 g rodzynek
2 łyżki miodu naturalnego
5 daktyli
5 śliwek suszonych
5 moreli suszonych
5 fig
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki goździków

Sposób wykonania: 

Owoce drobno pokroić, włożyć do naczynia i zalać winem. Odstawić na kilka godzin.
W międzyczasie zagotować mleko i zalać nim mak, dobrze wymieszać. Migdały lekko podrumienić na patelni.

Składniki na ciasto połączyć ze sobą i dobrze zagnieść ciasto. Podzielić na cztery części, dość cienko rozwałkować i zostawić na ok. 30 minut aby podeschło. Po tym czasie, pociąć ciasto na małe kwadraty. Wrzucać do osolonej, wrzącej wody i gotować od czasu wypłynięcia przez  5 - 6 minut. 

Gotowe owoce wraz z resztą wina połączyć z migdałami i z makiem, dobrze wymieszać. Gotowy mak można podawać np. z łazankami.

Przepis z inspiracji Roberta Sowy.

sobota, 15 grudnia 2012

Podsumowanie "Odchudzonych Dań"

W niedzielę, zakończyła się akcja - konkurs "Odchudzone Dania", 
dziś czas na jej podsumowanie i ogłoszenie wyników.
Ale najpierw, chciałbym podziękować za liczne uczestnictwo 
i chęć podzielnia się z innymi swoimi sposobami na odchudzenie dań. 
Spośród dodanych 64 przepisów, naprawdę pomysłowych 
 i godnych uwagi propozycji,
części jednak nie mogłam zaakceptować, głównie, 
z powodu nie trzymania się zasad konkursu. 
Dania, które pozostały - aby było jak najbardziej obiektywnie  
- ocenione zostały "metodą punktową".
Po zsumowaniu uzyskanych punktów, zwycięzcy wyłonili się sami.
A oto oni:

I miejsce: MAG
 

Nagrodami są: "Dekorowanie Potraw" -(recenzja) oraz "Chleby, bułki, bułeczki" 


***

II miejsce: Miss Disorderly



Nagrodą są: "Chleby, bułki, bułeczki" 

 ***

III miejsce: jasmine


Nagrodą jest: "Dekorowanie Potraw" 

 *** 
Drogie Panie Laureatki, proszę skontaktować się ze mną (nietypowewypieki@gmail.com)  
w sprawie adresu do wysyłki nagród. Dziękuję

Wszystkim uczestnikom jeszcze raz bardzo dziękuję za dodane przepisy, 
 a sponsorowi - Welbild Polska   -  za ufundowanie wspaniałych i praktycznych nagród.

  Pełna lista uczestników:


czwartek, 13 grudnia 2012

Bajaderki truskawkowo - czekoladowe


Zdrowe kuleczki śniegowe, są zarówno smaczną przekąska lub deserem, jak i dostawcą wartościowych składników odżywczych. Można je jeść prawie bezkarnie, ale oczywiście nie należy przesadzać ze zjedzoną ilością. 
Smakują małym i dużym. 
Składniki na 35 bajaderek:

Suche: 
240 g otrąb granulowanych z truskawkami (2 opakowania)*
200 g migdałów, pokruszonych 
150 g czekolady gorzkiej

Mokre: 

200 g dżemu truskawkowego, najlepiej bez cukru
100 ml mleka migdałowego

Sposób wykonania:

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Do dużego naczynia wsypać otręby i wymieszać z mlekiem migdałowym. Następnie dodać wszystkie pozostałe składniki i jeszcze raz wymieszać. Masa powinna mieć zwartą konsystencję. Wstawić do lodówki na kilka godzin, po czym wyjąć, w rękach formować kulki wielkości śliwki i obtaczać w wiórkach. Układać na talerzu i przechowywać w lodówce do momentu podania ich.
 
* Możecie użyć jakichkolwiek otrąb, mogą być jeszcze bardziej dietetyczne
 


Przepis własny.

środa, 12 grudnia 2012

Korzenny sernik z orzechami i pomarańczami


Zaraz wychodzę na ostatnie w tym roku, warsztaty kulinarne prowadzone prze Yeritzę. Przez ostatni rok poznałam wiele smakowitych dań z różnych rejonów świata, o których istnieniu, czasem nawet nie miałam pojęcia. Za przekazanie wiedzy kulinarnej i pyszną demonstrację, chciałam podziękować Yeritzy. Z tego powodu upiekłam specjalnie dla niej  sernik korzenny z orzechami laskowymi i pomarańczami, w formie mini tortu. W tym autorskim przepisie chciałam zawrzeć jak najwięcej polskich smaków, szczególnie świątecznych i chyba się udało. Jeszcze raz -  bardzo dziękuję Yerizo!


Składniki na formę o średnicy 20 centymetrów: 

Suche: 
100 gr brązowego cukru
1 łyżka mąki kartoflanej
1 opakowania waniliowego cukru burbońskiego 
1  łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Mokre: 
500 g serka homogenizowanego typu "quark" (zawartość tłuszczu w/g uznania) 
25 ml  śmietanki
2 jajka* 
1 łyżki masła

Spód:
120 g orzechów lakowych, tartych
4 łyżki masła
2 łyżki cukru brązowego 
1 łyżeczka domowej przyprawy korzennej

Wszytko ze sobą dobrze wymieszać i zagnieść.


Sposób wykonania:


Ubić jajka (prawie na biało) i wciąż ubijając, dodać cukier, ser, a na końcu, wszystkie pozostałe składniki. Bardzo dobrze ubić. Okrągłą formę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Na dno położyć orzechowy spód. Wlać ciasto. Włożyć do rozgrzanego do 175°C piekarnika i piec przez 35 - 40 minut. Studzić w formie. Najlepiej smakuje dopiero następnego dnia.
* Jeśli macie małe jajka, użyjcie trzech

Przepis własny.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Bigos nowopolski


 Bigos. Tym najsmaczniejszym jest prawdziwy staropolski. Ale oprócz wspaniałego smaku jest również bardzo kaloryczny i tłusty. W dobie poszukiwania nowych rozwiązań kulinarnych, aby nasze smaczne, tradycyjne dania nie obciążały tak bardzo naszego żołądka i w ogóle, aby nie były szkodliwe dla naszego zdrowia, postanowiłam poeksperymentować z bigosem. Wiem, że jego smak zawdzięczamy między innym wędzonce, ale świadomie, nie chciałam jej dodać. Nie standardowo, dodałam natomiast kurczaka oraz paprykę, a w miejsce kilku grzybów suszonych, aż 300 g grzybów leśnych. Nam, ten nowopolski bigos smakował i nie zauważyliśmy, aby specjalnie "odstawał" od tradycyjnego.

Składniki na  4 l garnek bigosu:

2 kg świeżej kapusty
600 g piersi z kurczaka
500 g kapusty kiszonej z białym winem*
300 g grzybów leśnych
10 suszonych lub wędzonych śliwek pokrojonych na paseczki
5 liści laurowych
2 cebule
2 papryki, dowolny kolor 
2 łyżeczki soli morskiej 
1 łyżeczka pieprzu kolorowego, mielonego
1/2 łyżeczki ziaren pieprzu kolorowego
1/2 łyżeczki ziaren jałowca
1/2 łyżeczki ziaren ziela angielskiego
Olej do smażenia

Sposób wykonania: 

Mięso umyć i pokroić na drobne kawałki, przyprawić w/g uznania i odstawić. Kapustę umyć i poszatkować, włożyć do dużego garnka, zalać gorącą wodą i dusić do miękkości, w razie potrzeby dolewać wody. 
W międzyczasie. Podsmażyć mięso. Odstawić. Na innej patelni podsmażyć pokrojone w paseczki cebule i papryki.
Do miękkiej kapusty dodać kapustę kiszoną, a następnie dodać mięso i warzywa oraz wszystkie pozostałe składniki. Dobrze wymieszać i dusić na małym ogniu pod przykryciem przez 2 - 3 godziny, od czasu do czasu mieszać aby bigos nie przywarł.
Bigos najlepiej smakuje wielokrotnie odgrzewany i dopiero trzeciego dnia.

* Tu gdzie mieszkam, kapusta kiszona jest dostępna do kupienia tylko z białym winem, także ja go już nie dodawałam. Jeśli Wy jednak takiej kapusty nie używacie, dolejcie ok. 150 ml białego, wytrawnego wina już po dodaniu wszystkich innych składników.
Przepis własny.

piątek, 7 grudnia 2012

Mini frittaty warzywno - serowe

Zapraszam na mini frittaty zrobione na konkurs, chyba już ostatni w kategorii "like", w którym uczestniczę - Kulinarny Blog Roku 2012. Kiedy w Lutym dodawałam swój pierwszy przepis, byłam cała podekscytowana i wiedziałam, że zgłaszana przeze mnie słodka, maślana propozycja musi być wyjątkowa. Tak też było. Najpierw obmyślałam przez kilka dobre dni co zrobię, a następnie przerodziłam myśli w czyn, czyli w "Serce w bursztynie na złotych piaskach". Skoro konkurs jest sponsorowany przez Danię, a konkretnie przez Lurpak, pomyślałam, że wypiek powinien nawiązać do ichniejszej tradycji. Naprawdę się postarałam, w babeczki włożyłam dużo serca, a jeszcze więcej czasu. I co?  I nic. Przez chyba 6 tygodni robiłam coś wbrew swojej woli, czyli prosiłam, namawiałam znajomych, przyjaciół, rodzinę, aby oddali na nie głos. Czułam się z tym wyjątkowo niezręcznie i po prostu źle, a okazało się, że zdobyłam - bagatela - 37 głosów.  Wtedy też po raz pierwszy zrozumiałam, że konkursy kulinarne na "lajki" nie są do końca sprawiedliwe, gdyż osoba, która ma więcej interaktywnych znajomych ma więcej głosów. Poważnie myślałam by zrezygnować,  z drugiej zaś strony chciałam sobie dać szansę i spróbować jeszcze raz. Tym razem (oprócz info na blogu), nikogo o głosy nie prosiłam i dostałam ich dużo mniej niż za pierwszym razem. 
Dzisiejszy post jest zarazem ostatnim we wspomnianym konkursie, niczego już nie oczekuję, ale zgodnie z własnymi zasadami, chcę również godnie zakończyć tą "lajkową" rywalizację, bo jeśli coś zacznę to zawsze staram się też skończyć.
Składniki dla 4 osób:

200 g pieczarek, u mnie brązowe
50 g sera Gruyere lub innego o charakterystycznym smaku

8 jajek*
1 mała cukinia
1/2 papryki, dowolnej 
1 łyżeczka szczypiorku lub 1/2 cebuli (u mnie była cebula)
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku
Olej do smażenia (Omega 3)

Sposób wykonania:

Warzywa drobno pokroić i lekko przesmażyć na patelni. Jajka rozbełtać i przyprawić. Warzywa umieścić w każdym otworze formy do babeczek. Na nie, małą chochelką nalewać jajka do 90 %  wysokości foremki, a wierzch posypać startym serem. Wstawić do rozgrzanego do 175 °C  piekarnika i piec przez ok. 15 minut. Najlepiej smakują na ciepło.

* Jeśli jajka są duże wystarczy ich 6
* Jeśli chcecie aby babeczki były czerwone dodajcie 2 łyżeczki naturalnego ketchupu 


Przepis z inspiracji Marthy Stewart

czwartek, 6 grudnia 2012

Czekoladki cynamonowe z migdałami

Bardzo lubię robić smakowite prezenty, wiem, że obdarowana osoba zawsze się cieszy i czuje się wyróżniona, że to jej właśnie ktoś poświęcił czas i myślał o niej przygotowując niespodziankę. Taki prezent jest na pewno dużo bardziej wartościowy niż taki sam kupiony w sklepie, no i wiadomo też, co w nim jest!

Składniki na pudełeczko czekoladek:

100 g gorzkiej czekolady (72% lub więcej)
10 migdałów* + 1płaska łyżka cynamonu
2 łyżki masła 1 łyżeczka cynamonu

Sposób wykonania: 

Wyłożyć płaską formę papierem do pieczenia, na niego wsypać migdały, posypać cynamonem i wstawić do rozgrzanego, do 150 °C piekarnika na ok. 45 minut. 
W międzyczasie zrobić pudełeczko i dowolnie przyozdobić. Następnie, rozpuścić w kąpieli wodnej czekoladę wraz z masłem, a na końcu dodać cynamon. Na dno foremki do robienia lodu o  dowolnym kształcie, wylewać po jednej łyżeczce czekolady, kłaść po jednym migdale i zalać czekoladą wypełniając każdą formę. Wstawić na ok. jedną godzinę do zamrażalki, lub na kilka godzin do lodówki. Wyjąć, chwilę odczekać aby odtajały, a potem wyciskać na talerz i układać w pudełeczku. Przechowywać w lodówce.

Własnoręcznie robione czekoladki we własnoręcznie zrobionym pudełku ucieszą każdego obdarowanego.

*Migdałów należny tyle przygotować, ile czekoladek będziemy chcieli zrobić. Osobiście, zawsze mam takie migdały w domu i dodaję je do moich mieszkanek śniadaniowych.Tym razem wzięłam kilka do smakowitego prezentu.

Przepis własny.

wtorek, 4 grudnia 2012

Bojkotuję konkursy kulinarne na "lajki"


Strona powstała w związku z coraz częściej pojawiającym się konkursami kulinarnymi na "lajki". Według mnie, nie mają one większego, ani głębszego sensu, a oceniane w nich nie są  dania/potrawy, ale ich wykonawcy. Kto ma więcej znajomych na FB (i nie tylko), aktywnych znajomych, ten ma więcej głosów, same dania, często w ogóle nie są tego warte, a z kolei te naprawdę zachwycające, smaczne i kreatywne, pomijane. Moim zdaniem takie konkursy nie są sprawiedliwe i z góry eliminują niektórych, potencjalnych ich uczestników. 

Celem bojkotu jest pokazanie i uświadomienie organizatorów tego typu konkursów i to zarówno tych wielkich jaki i indywidualnych blogerów, że od początku są grą "nie fair" i tym samym doprowadzić do ich zaniechania.

Jeśli się zgadzacie, pokażcie to i kliknijcie "like" na Facebook'u, a potem podajcie dalej.
 
Dziękuję!