niedziela, 27 października 2013

Konkurs Dwulatka

Drodzy czytelnicy, Ci stali, jak i Ci co wchodzą tu z przypadku, wszystkich zapraszam na zdrowy konkurs urodzinowy Dwulatka. "Nie - Typowe Wypieki" dzielą się w sieci swoimi przepisami już od dwóch lat.
Tegoroczny konkurs mogę przeprowadzić dzięki sponsorowi nagród, firmie "Oleofarm Fabryka Zdrowia", którego przedstawicielkę poznałam na czerwcowych warsztatach sałatkowych. 
Zarówno "Olefarm" jak i "Nie - Typowe Wypieki" cenią sobie dobre, jakościowe i zdrowe produkty żywnościowe i obie wierzą, że zdrowa kuchnia ma ogromny wpływ na nasze zdrowie.

A co należy zrobić, aby dostać jedną z pięciu nagród?

Przygotować zdrowe (z użyciem zdrowych produktów) danie rozgrzewające
na jesienno - zimowe dni. 
Zrobić zdjęcie/a i opublikować je na swoimi blogu między 27 Października, a 27 Listopada (link wklejcie pod tym postem).
Jedna osoba może dodać aż trzy propozycje. 
Ogłoszenie wyników nastąpi w pierwszych dniach Grudnia.
Osoby, nieprowadzące bloga kulinarnego mogą dodać link 
na stronie facebookowej "Nie - Typowych Wypieków".
 
Pięć osób, których dania zdobędą uznanie jury (przedstawiciela Olefarm jak i moje)
zostaną nagrodzone zestawami składającymi się z:

Soku z Czarnego Bzu
Soku z Malin z Lipą
Oleju Lnianego
Bułki Tartej z lnem mielonym 
oraz 
książki "Przepisy Kulinarne" wydanych przez "Fabrykę Zdrowia".
Miłej zabawy i powodzenia! Nagrody są "smaczne" także warto o nie powalczyć.
Ewa

wtorek, 15 października 2013

Kluski gryczano - orkiszowe po polsku


Kończę dziś moją wędrówkę po Europie w poszukiwaniu potraw z makaronem w roli głównej. Ostatni, siódmy przystanek jest w Polsce. W składzie polskiego, kulinarnego menu tradycyjnych dań z makaronem jest bardzo niewiele, natomiast, królują u nas inne potrawy mączne, do których min. zaliczyć można kluski, łazanki czy pierogi. Dziś proponuję trochę zapomniane kluski z mąki gryczanej, proste, smaczne i zdrowe. Serdecznie zapraszam. 

Składniki na 2 - 4 osób:

250 g mąki gryczanej
200 ml wrzącej wody
150 g mąki orkiszowej
Sól morska do smaku

Dodatkowo:
200 sera białego, u mnie granulowany* 
Cukier brązowy do posypania, opcjonalnie

Sposób wykonania:

Mąkę gryczaną zalać wrząca wodą i osolić. Następnie dosypać mąkę orkiszową. Dokładnie wymieszać, ciasto powinno być gęste.
W dużym garnku zagotować wodę, osolić. Metalową łyżką nabierać ciasto i kłaść na wrzącą wodę (będą formować się kluseczki). Zamieszać, przykryć i gotować 1 -2 minuty. Wybierać łyżką cedzakową i zalać gorącą wodą. Nakładać porcje na talerz i posypać serem.

* Jeśli podjemy biały ser, osobno należy podać śmietanę. Ja użyłam ser granulowany w sosie własnym także nie dodawałam już śmietany.

Przepis z inspiracji "Kuchni Polskiej".

poniedziałek, 14 października 2013

Sałatka makaronowo - warzywna

Dzisiejszą sałatkę pierwszy raz spróbowałam na warsztatach kulinarnych prowadzonych przez Yeritzę Nocera (oczywiście, podobna sałatka znana jest w Polsce, to tzw. "sałatka warzywna"). W roku 1860-tym Belg - Lucien Olivier - szef ówczesnej restauracji moskiewskiej "Ermitaż", skomponował sałatkę i sos, które zrobiły furorę i szybko rozpowszechniły się w całym kraju. Sos zrobiony był na bazie czegoś w rodzaju dzisiejszego majonezu, winegretu i musztardy, i praktycznie do dzisiaj nie uległ większej zmianie. Zmianie natomiast ulegała nazwa samej sałatki nazwano ją min. rosyjską, stołeczną, lub moskiewską. Jej części składowe również zmieniały się na przestrzeni lat, lecz zwykle można było w niej znaleźć mięso, groszek, marchew, ziemniaki lub makaron. Wersję z makaronem dziś Wam przedstawiam.

Składniki na 6 - 8 osób:

500 g piersi z kurczaka
300 g zielonego groszku
250 g makaronu, u mnie orkiszowe muszelki
150 - 200 ml majonezu
4 cebule dymki
3 duże marchwie
3 buraki
1 łyżka musztardy opcjonalnie*
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Sposób wykonania:

Piersi z kurczaka przyprawić, odstawić na pół godziny, a następnie obsmażyć ze wszystkich stron. Przestudzić i pokroić na drobną kostkę. Cebulę obrać połączyć z kurczakiem i majonezem i wstawić na godzinę do lodówki. Makaron ugotować w/g przepisu na opakowaniu. Wypłukać w zimnej wodzie, odstawić. Buraki, marchew i groszek ugotować, a po ugotowaniu, buraki i marchew pokroić również drobno pokroić. Po upływie godziny wszystkie składniki wymieszać ze sobą, przyprawić i już można delektować się smakiem.

*Jeśli użyjecie musztardy, należy to zrobić w momencie łączenia w wszystkich składników.

Przepis z inspiracji Yeritzy Nocera.

niedziela, 13 października 2013

Mołdawski makaron z serem budyniowym

 
Oryginalna nazwa potrawy to "Budinca din macaroane cu brinza de vacă". A dlaczego właśnie ją zrobiłam? Króciutka historia... Ci z Was, którzy tu zaglądają wiedzą, że jestem w trakcie przeprowadzki, która jak to zwykle bywa - opóźniła się... Mimo, że nasz nowy dom nie jest jeszcze gotowy, to i tak codziennie zawożę dzieci do nowej szkoły oddalonej o ponad 100 kilometrów. Aby zabić czas czekając aż skończą lekcje, zwiedzam moje nowe miasto oraz wstępuje do pobliskiego hotelu, aby sprawdzić pocztę elektroniczną. I tak, kilka dni temu, wpatrzona w obraz ekranu komputera wertowałam strony internetu szukając mołdawskiej potrawy z makaronem, stanęła obok mnie dawna znajoma właśnie z Mołdawii. Co za niespodzianka! Przywitałyśmy się i ja zaraz zagadnęłam o typowe danie z makaronem serwowane w jej kraju. Oxana, zaczęła opowiadać o daniu przyrządzanym przez jej mamę, na które zawsze wszyscy z utęsknieniem czekali. Przepis zaintrygował mnie, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o takim połączeniu składników i takim przygotowaniu dania. Dziś go przedstawiam i mam nadzieję, że zasmakuj także i Wam.

Składniki na dużą formę:

600 g spaghetti, u mnie orkiszowe
600 g sera białego, u mnie bałkański*
5 jajek, u mnie organiczne

100 g cukru brązowego
8 g (1 opakowanie) cukru waniliowego, u mnie burboński
Starta skórka z jednej cytryny
 
Dodatkowo:

Masło do posmarowania formy 
Bułka tarta* do posypania formy

Sposób wykonania:

Spaghetti ugotować w/g przepisu na opakowani, a po ugotowaniu przepłukać w zimnej wodzie i odstawić do wystygnięcia. Białka oddzielić od żółtek Ubić białka z połową cukru. Ostudzone spaghetti połączyć z rozdrobnionym serem, żółtkami, skórką, cukrem i wanilią. Na końcu dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać z resztą. 
Formę wysmarować masłem, posypać bułką tartą i wleć do niej przygotowane spaghetti. Wstawić do rozgrzanego do 180°C i piec przez 20 minut.
Po wyjęciu pokroić i serwować gorące.

* ser bałkański możecie zastąpić twarogowym.
* użyłam tartych płatków sojowych

Przepis z inspiracji Oxany B. 

sobota, 12 października 2013

Zapiekanka po rumuńsku z serem i szynką

W mojej podróży z makaronem w roli głównej po Europie - w moim wypadku, po południowej jej części -  zawędrowałam do Rumunii. Z tej okazji, dziś zaserwuje popularną w tym regionie zapiekankę z serem i szynką, która w oryginalnym brzmieniu nazywa się: macaroane şi bundincă de şuncă. Zapraszam i życzę smacznego.
 
Składniki na 4 - 6  osób:

500 g makaronu, u mnie orkiszowe świderki
500 ml mleka roślinnego
300 g szynki z kurczaka
100 g sera kaszkawał lub cheddar, starty
5 -6  łyżek masła
5 łyżek mąki orkiszowej
5 jajek, u mnie organiczne
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Sposób wykonania:

W rondelku rozpuścić masło, dodać mąkę, wymieszać. Następnie dodać mleko, zagotować, zmniejszyć ognień i dodać ser, gotować tak długo aż się ser rozpuści. Odstawić, aby sos ostygł. Szynkę pokroić na małe kawałki, albo w kostkę. Makaron ugotować w/g przepisu na opakowaniu. Po ugotowaniu przecedzić włożyć do formy, w której później będzie pieczony i wymieszać z szynką. Ubić jajka i połączyć je z ostudzonym sosem, a następnie zalać nim makaron. Wstawić do rozgrzanego do 175°C piekarnika i piec przez 20 minut.

Przepis z inspiracji Eastern European Food.

środa, 9 października 2013

Węgierski dios teszta

Bardzo lubię stare historie, opowiadane przez współcześnie żyjących, a dotyczące ich przodków. Do nich zapewne zależy wspomnienie autorki bloga, u której zaczerpnęłam inspirację do przygotowania kolejnej potrawy z makaronem. Babcia autorki pochodząca z Węgier wyemigrowała do USA i przywiozła ze sobą min. przepisy na węgierskie dania. Dios Teszta do nich właśnie należy, a został "skomponowany" podczas II Wojny Światowej, kiedy to gospodynie domowe musiały sobie radzić w kuchni z dostępnymi w owych czasach składnikami. Dios Teszta, to oryginalny strudel zrobiony jednak bez mąki, jaj i mleka, choć nadal pozostał słodki i chrupiący, a dopełniony domowym dżemem morelowym daje niezapomniane wrażenie smakowe.

 Składniki na 6 -8 osób:

500 g spaghetti, u mnie orkiszowe
200 g orzechów włoskich, pokruszone
100 g płatków sojowych, pokruszonych
75 g masła
50 g cukru brązowego
2 - 3 łyżki oliwy z oliwek

Dodatkowo:
Dżem morelowy
700 g moreli
250 ml wody
70 g cukru brązowego

Sposób wykonania:

Morele wymyć, przekroić na pół i wyjąć pestki. Włożyć do płaskiego garnka, zalać wodą i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz dodać cukier i gotować (bez przykrycia) aż morele staną się prawie jednolitą masą. 
W międzyczasie:
Płatki pokruszyć i wyłożyć nimi formę, wymieszać z oliwą i włożyć do rozgrzanego do 175°C piekarnika na 15 minut. Przez ten czas powinny zrobić się chrupiące.

Spaghetti ugotować w/g przepisu na opakowaniu. Odcedzić, a potem wymieszać z masłem i cukrem, na końcu dodać orzechy.
Serwować jako śniadanie lub deser z dżemem morelowym.

Z inspiracji znalezionej na "IndigoMemeories".

niedziela, 6 października 2013

Tagliatelle z dynią po słoweńsku

Oryginalna nazwa to "Rezanci z Bučo". Przepis znalazłam w przewodniku kulinarnym po Słowenii, autorstwa Heike Milhench. Autorka analizuje i przedstawia potrawy
 charakterystyczne dla danego regionu kraju i opowiada ich genezę. Kiedy przewróciłam kolejną kartkę, a na niej ujrzałam składniki na tagliatelle z dynią, od razu wiedziałam, że je przygotuję, zresztą oprócz tego, że brzmiały smakowicie to jeszcze w sam raz kolorem wpasowały się w obecną porę roku, czyli do pięknej, złotej Jesieni. Samo danie jest wyjątkowo smaczne, a sos jeszcze lepszy gdy się trochę przegryzie.

Składniki na 4 osoby:

500 g tagliatelle, (u mnie razowe)

Sos z dyni:
1 kg dyni, obranej i pokrojonej na małe kawałki
500 ml wywaru z warzyw
250 ml wina białego, wytrawnego
4 szalotki
4 łyżki masła
1 łyżeczka gałki muszkatelowej
Sól morska i kolorowy pieprz do smaku

Dodatkowo: 
100 g parmezanu, startego

Sposób wykonania:

Na dużej, głębokiej patelni rozpuścić masło na średnim ogniu, dodać pokrojone na talarki szalotki i smażyć aż zrobią się przeźroczyste (ok. 8 minut). Następnie dodać dynię oraz płyny. Gotować na małym ogniu, aż dynia zmięknie, ok. 30 minut.
W międzyczasie ugotować makaron w/g wskazówek na opakowaniu.
Miękką dynię można zmiksować w blenderze, albo pozostawić w kawałkach tak jak jest (ja zostawiałam).
Na końcu przyprawić sos. Tagliatelle polać sosem i posypać serem.

*Sposób obrania dyni. Dynię przekroić na pół i wydrążyć pestki, a potem pokroić w kształcie księżyców. "Księżyce" obrać ze skórki, najlepiej za pomocą skrobaczki. Z kilograma dyni wychodzi ok. 650 g jadalnej części dyni.

Przepis z inspiracji znalezionej w "Flavors of Slovenia".

sobota, 5 października 2013

Włoskie spaghetti rogaczy

Jedne z moich ulubionych spaghetti, to prościutkie "Spaghetti aglio e olio", czyli z oliwą i czosnkiem. Dzisiejszy przepis - "Spaghetti con olio, aglio e peperoncino" - to jego nieco zmodyfikowana wersja, z papryczką chilli. Danie znalazłam w książęce Tracy Lawson zatytułowanej "W miasteczku długowieczności", w którym autorka opisuje kuchnię z regionu Campodimele (w/g statystyk, w tym rejonie Europy żyje się najdłużej, średnia wieku to 75 lat), leżącym w środkowych Włoszech (to również nazwa miasta) u podnóża gór Aurunci. 
We wspominanym regionie prezentowane danie nazywane jest "spaghetti rogaczy", gdyż jako danie ekspresowe, podają je zbyt zajęte zdradzaniem swoich mężów żony, z braku czasu na przygotowanie bardziej wyszukanego posiłku. Tak czy inaczej prezentowane spaghetti jest smaczne i błyskawiczne do zrobienia, serdecznie polecam.

Składniki na 4 osoby:

500 g spaghetti, (u mnie orkiszowo - razowe)
8 łyżek oliwy z oliwek
4 ząbki czosnku
2 łyżeczki soli morskiej
1 łyżeczka suszonej papryczki chili*

Sposób wykonania:

Makaron ugotować w/g przepisu na opakowaniu. Pod koniec gotowania, w dużej, głębokiej patelni rozgrzać oliwę, zmniejszyć ognień i przez jedną minutę smażyć przepuszczony przez praskę czosnek, należy uważać aby go nie spalić. Następnie zdjąć z ognia dodać sól i papryczkę, wymieszać, dodać ugotowane i odcedzone spaghetti i jeszcze raz wymieszać. Danie jest już gotowe.

* Ilości chili można zmniejszyć lub zwiększyć, wszytko zależy od smaku

Przepis z inspiracji  znalezionej "W miasteczku długowieczności".