Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tapioka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tapioka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2014

Sernik z dynią i pomarańczą bez cukru

Środek Jesieni, to najwyższy czas na dynię. Dotąd nie piekłam sernika z dynią, także dziś jest ten pierwszy raz. Sernik jest lekki i delikatny, mimo swojego intensywnego żółtego koloru, który może wskazywać inaczej. Sok wyciśnięty ze świeżej pomarańczy nadaje przyjemnego słodko - kwaśnego posmaku i przełamuje lekko mdłą dynię.
Sernik podałam z owocami granatu, które moim zdaniem, doskonale pasują do całości.

Składniki na sernik o średnicy 24 cm:

500 g serka homogenizowanego, naturalnego typu "Quark"*
400 g puree z dyni
4 jajka, organiczne, duże
3 łyżki miodu
3 łyżki tapioki*
1 łyżeczka cynamonu
Sok z jednej pomarańczy, dużej

Spód:
200 g migdałów, mielonych
3 łyżki masła

Polewa:
75 g czekolady gorzkiej (u mnie 85%)
1 - 2 łyżki miodu
Sok z jednej pomarańczy, dużej

Dodatkowo:
1 owoc granatu (opcjonalnie)

Sposób wykonania: 

Tortownicę lekko posmarować tłuszczem. Składniki na spód sernika dobrze ze sobą połączyć, aby powstała zwarta masa, a następnie wyłożyć nią spód tortownicy. Odstawić. Jajka ubić mikserem, aż będą prawie białe. Dodać miód. Zmniejszyć obroty, dodać serek, puree i pozostałe składniki, a na końcu wmieszać sok. Ciasto wylać na spód i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160°C i piec przez 35 -40 minut. Wyjąć, ostudzić. W międzyczasie pokruszyć czekoladę i włożyć do małego żaroodpornego naczynia i wstawić do rozgrzanego do 150°C piekarnika. Piec 5 minut, wyjąć, dodać miód i sok. Wyjąć ciasto z formy, posmarować polewą i posypać owocami grantu.

* Ser możecie zastąpić jakimkolwiek białym nadającym się na sernik
* Jeśli nie macie tapioki, zastąpcie ją mąką ziemniaczaną

Przepis własny.

piątek, 10 października 2014

Ciasteczka orkiszowe podwójnie czekoladowe

    Nie piekę dużo ciasteczek, ale ostatnio obiecałam upiec je pewnej pani..., która zwykle robi je z pudełka... Z tego powodu chciałam się bardzo postarać i upiec coś wyjątkowego, co przekona ją do domowych, bo jedynie domowe są warte tego, aby dodać sobie kilka kalorii od czasu do czasu ;)
    A jakie są te ciasteczka? Chyba najlepsze czekoladowe jakie do tej pory jadłam, 
    chrupiące z zewnątrz i lekko wilgotne w środku.

    Składniki na ok. 16 -18 ciasteczek:

    250 g mąki orkiszowej
    170 g masła w temperaturze pokojowej
    85 g cukru brązowego
    50 g chipsów czekoladowych
    2 łyżeczki kakao, prawdziwego
    2 łyżeczki esencji waniliowej
    2 łyżeczki tapioki*
    1 jajko, organiczne
    1 łyżeczka sody oczyszczonej (lepiej mniejszą niż większą)
    1/2 łyżeczki soli morskiej

    Sposób wykonania:

    Mąkę, tapiokę sodę i sól wymieszać ze sobą z naczyniu. W innym naczyniu ubić masło z cukrem, a na końcu dodać wanilię i jajko. Do masy masy maślanej wsypać suche składniki oraz chipsy czekoladowe. Płaską formę wyłożyć papierem piekarniczym i łyżką nakładać na nie ciasto. Rozgrzać piekarnik do 180°C, wstawić formę i piec przez 10 -12 minut. Ciasteczka są wtedy wilgotne i ciągnące w środku. Gorące przełożyć na kratkę piekarnicza i zostawić do ostygnięcia.

    * może być mąka ziemniaczana lub skrobia kukurydziana

    Przepis z inspiracji znalezionej na sweetkitchen.

    piątek, 24 stycznia 2014

    Sernik limonkowy z malinowym sosem

    O zrobienie tego sernika poprosił mnie mój syn, wielbiciel sernika i limonki. Wedle życzenia sernik zrobiłam, od siebie dodając sos malinowy. Wytrawny sernik znikł w pół godziny...
    P.S. Jeśli uważnie przeczytacie przepis, zauważycie, że nie ma w nim proszku do pieczenia, który zwykle dodawałam do sernika. Tym razem, po prostu zapomniałam i cieszę się z tego faktu, bo sernik wyrósł dużo lepiej, "równiej".

    Składniki na sernik o średnicy 20 cm:

    500 serka homogenizowanego, naturalnego
    70 g cukru brązowego 3  jajka, organiczne, duże
    2 łyżki tapioki*
    1 limonka

    Spód:
    100 g migdałów, mielonych
    2 łyżki masła

    Polewa:
    60 g czekolady gorzkiej (u mnie 85%)
    3 łyżeczki cukru brązowego
    1 łyżka masła
    1 limonka

    Sos:
    500 g malin, u mnie mrożone
    2 - 3 łyżki syropu klonowego

    Składniki zmieszać ze sobą w blenderze. Schłodzić, aż do czasu podania.

    Sposób wykonania: 

    Tortownicę lekko posmarować tłuszczem. Składniki na spód sernika dobrze ze sobą połączyć, aby powstała zwarta masa, a następnie wyłożyć nią spód tortownicy. Odstawić. Jajka ubić mikserem, aż będą prawie białe. Dodać cukier. Zmniejszyć obroty, dodać serek i pozostałe składniki, a na koniec wmieszać sok wyciśnięty z jednej limonki. Ciasto wylać na spód i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160°C i piec przez 30 -35 minut. Wyjąć, ostudzić. W międzyczasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, dodać do niej cukier i masło, mieszać aż do rozpuszczenia się składników, następnie dodać sok wyciśnięty z limonki. Wyjąć ciasto z formy i posmarować polewą.

    * Jeśli nie macie tapioki, zastąpcie ją mąką ziemniaczaną.

    Przepis własny.

    niedziela, 19 stycznia 2014

    Sernik potrójnie kokosowy z czekoladą

    Zdecydowanie, sernik to najpopularniejszy, a co za tym idzie, najbardziej lubiany deser w mojej rodzinie, wobec tego często u nas gości. Od jakiegoś czasu eksperymentuję i do masy serowo - jajecznej dodaję orzechy, owoce czy czekoladę, i w ten sposób nadaję sernikowi zupełnie nowy smak. Produkty z kokosa w dzisiejszym serniku spowodowały, że sernik stał się puszysty, lekki i delikatny, co sprawiło naszemu podniebieniu prawdziwą rozkosz konsumpcji.

    Składniki na sernik o średnicy 24 cm:

    1 kg serka homogenizowanego, naturalnego
    150 ml mleka koksowego
    100 g cukru brązowego
    4 jajka organiczne, duże
    2 łyżki tapioki*
    2 łyżeczki esencji waniliowej
    1 łyżeczka proszku do pieczenia, organicznego

    Spód:
    150 g  wiórków kokosowych
    5 łyżek masła
    2 łyżki cukru brązowego

    Polewa:
    100 g czekolady gorzkiej (u mnie 85%)
    4 łyżeczki cukru brązowego
    1 łyżka masła
    Wiórki kokosowe do posypania

    Sposób wykonania: 

    Tortownicę lekko posmarować tłuszczem. Składniki na spód sernika dobrze ze sobą połączyć, aby powstała zwarta masa, a następnie wyłożyć nią spód tortownicy. Odstawić. Jajka ubić mikserem, aż będą prawie białe. Dodać cukier. Zmniejszyć obroty, dodać serek i pozostałe składniki. Ciasto wylać na spód i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160°C i piec przez 40 -45 minut. Wyjąć, ostudzić. W międzyczasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, dodać do niej cukier i masło, mieszać aż do rozpuszczenia się składników. Wyjąć ciasto z formy i posmarować polewą. Na końcu posypać wiórkami.

    * Jeśli jajka są małe, użyjcie5 sztuk
    * Jeśli nie macie tapioki, zastąpcie ją mąką ziemniaczaną.

    Przepis własny.

    środa, 18 grudnia 2013

    Sernik rumowo - bakaliowy

     

    Sernikiem poczęstowałam swoje przyjaciółki, które jako pierwsze odwiedziły mnie w nowym domu. Mimo, że przyzwyczajone do sernika amerykańskiego robionego z serków Filadelfia -  i zwykle na zimno - od razu polubiły nowy rodzaj sernika, który zachwycił je swoją lekkością i puszystością. Kwaskowate owoce z zalewy rumowej, przełamały nieco mdły smak sernika, co nadało mu zupełnie inny charakter. 
    Nam smakował także mam nadzieję, że Wam też będzie. Samczego.

    Składniki na sernik o średnicy 20 cm:

    500 g serka homogenizowanego, naturalnego
    70 g cukru brązowego
    2 jajka organiczne, duże
    1 łyżka tapioki*
    1 łyżeczka proszku do pieczenia, organicznego
    1 łyżeczka esencji waniliowej

    Nadzienie:
    200 ml rumu, ciemnego*
    100 g żurawiny suszonej
    75 g pęcherznicy suszonej

    Spód:
    100 g migdałów mielonych
    2 łyżki masła
    1 łyżeczka przyprawy korzennej
    1 łyżka cukru brązowego

    Polewa:
    60 g czekolady gorzkiej
    2 łyżeczki cukru brązowego
    1 łyżeczka rumu, ciemnego

    Sposób wykonania: 

    Owoce włożyć do miseczki i zalać rumem, odstawić nawet na całą noc. Tortownicę lekko posmarować tłuszczem. Składniki na spód dobrze ze sobą połączyć, a następnie wyłożyć nim spód tortownicy. Jajka ubić mikserem aż będą prawie białe. Dodać cukier. Zmniejszyć obroty, dodać serek i pozostałe składniki. Ciasto wylać na spód i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160°C i piec przez 30 minut. Wyjąć, ostudzić. W międzyczasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, dodać do niej cukru i mieszać aż do rozpuszczenia się składników. Zdjąć z gazu i po chwili dodać rum. 
    Wyjąć ciasto z formy i posmarować polewą. Na końcu można ozdobić płatkami migdałów.

    * Jeśli jajka są małe, użyjcie 3
    * Jeśli nie macie tapioki, zastąpcie ją mąką ziemniaczaną.

    Przepis własny.

    czwartek, 15 sierpnia 2013

    Placki ziemniaczano - marchwiowe z płatkami

    Zapraszam na kolejne placki. Tym razem wytrawne, lecz za sprawą marchwi i cebuli, raczej słodkie. Mogą być daniem samym w sobie lub dodatkiem do obiadu. Zapraszam.

    Składniki na ok. 40 -50 placków:

    800 g ziemniaków
    350 g marchwi
    100 g płatków kukurydzianych, organicznych
    4 łyżki tapioki
    3 jajka, organiczne
    1 cebula
    1 łyżeczka soli morskiej
    1/2 łyżeczki prażonej kolendry mielonej
    1/2łyżeczki pieprzu kolorowego
    Olej do smażenia

    Sposób wykonania:

    Jajka lekko ubić. Warzywa zetrzeć na dużych oczkach. Połączyć z jajkami i dodać wszystkie pozostałe składniki. Wymieszać. Smażyć na patelni na średnim ogniu, każdą stronę po dobrych kilka minut.

    Przepis własny.

    poniedziałek, 25 marca 2013

    Afrykańskie ciasto anielskie



    Już kiedyś pisałam, że nie bardzo lubię używać angielskich nazw kulinarnych, ("A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"), dlatego też nazwę przepisu na znany"Angel Food Cake" przetłumaczyłam i brzmi tak samo dobrze, jeśli nie lepiej. Ciasto - wbrew potocznej opinii - nie jest amerykańskie, mimo, że Amerykanie rozpowszechnili je, lecz afrykańskie. Oryginalnie, pieczone było z mąki z prosa, uprawionego właśnie na czarnym. kontynencie. Obecnie mąkę z prosa zastępuje się współczesnymi rodzajami mąk, choć ja, częściowo w swoim przepisie wróciłam do korzeni.
    W Ameryce Północnej ciasto anielskie znalazło się za sprawą niewolników już w XVIII wieku. Według tradycji afrykańskiej, częstowano nim żałobników podczas stypy. My, co prawda, celebrujemy rezurekcję, ale przyznacie, że ciasto anielskie jest tu jak najbardziej na miejscu.

    Składniki na małą tortownicę (20 cm): 

    50 ml nektaru z agawy
    6 białek, organicznych, w temperaturze pokojowej*
    4 łyżki mąki z prosa
    2 łyżki mąki z tapioki
    2 łyżki mąki ryżowej

    1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    1 łyżeczka soku z cytryny
    1/2 łyżeczki wodorowinianu/winianu potasu*
    1/8 łyżeczki ksantanu
     
    1/8 łyżeczki soli morskiej

    Polewa czekoladowo - mandarynkowa
    4 kostki gorzkiej czekolady
    2 łyżeczki masła kokosowego
    1 - 2 łyżeczki nektaru z agawy, opcjonalnie
    Sok z jednej mandarynki 

    Sposób wykonania:

    Wszystkie mąki oraz ksantan połączyć w jednym naczyniu. Odstawić. Białka ubić wraz z winianem potasu, solą, sokiem i wanilią, a pod koniec ubijania, powoli dodawać nektar. Ubijać aż momentu powstania sztywnej piany. Wyłączyć mikser i delikatnie, ręcznie, wmieszać mąkę. Ciasto wlać do formy*, a potem w środek włożyć szklankę dnem do dołu. W razie potrzeby wyrównać ciasto aby było gładkie.
    Wstawić do rozgrzanego do 175°C piekarnika i piec przez ok. 20 minut. Gotowe ciasto będzie złocisto - brązowe. 
    Natychmiast po upieczeniu wyjąć z piekarnika, obrócić do góry dnem i postawić na szklance. Zostawić w tej pozycji na przynajmniej jedną godzinę. Po tym czasie, delikatnie odseparować ciasto od formy, pokroić i zachwycać się jego smakiem. Jeśli chcemy je nieco urozmaicić smakowo. Serwować z ulubioną polewą.

     
    Polewa. Czekoladę i masło rozpuść w kąpieli wodnej, pod koniec dodać nektar. Ostudzić i dodać sok z całej mandarynki.

    * Jajek nie powinno przechowywać się w lodówce, także jeśli trzymamy je poza nią, można je od razu użyć do ubicia piany. Jeśli jest inaczej, należy je zostawić w temperaturze pokojowej na przynajmniej jedną godzinę.

    * Wodorowinian potasu lub zamiennie winian potasu w anglojęzycznej części świata znany jest jako "cream of tartar" i wykorzystywany jest do rożnych wypieków, zwykle w towarzystwie sody oczyszczonej. W Polsce trudno jest go dostać, ale z powodzeniem można go zastąpić właśnie sodą i/lub proszkiem do pieczenia. 1/2 łyżeczki "cream of tartar" jest odpowiednikiem 2 łyżeczek proszku do pieczenia.

    * Jeśli macie formę z tubą w środku możecie ją użyć, jeśli nie, tubę, z powodzeniem zastąpi szklanka żaroodporna.

    Przepis z inspiracji Ruhlman's Twenty oraz SS & GF 

    środa, 6 lutego 2013

    Kawowo - kokosowo - czekoladowe kanapki z kremem mascarpone


    Jedno, pyszne ciasteczko wywołuje uśmiech na twarzy, a dwa to radość do potęgi.
    Takie są moje ciasteczka - kanapki, z wierzchu chrupiące, w środku wilgotne, mocno kawowe, z wyraźnie wyczuwalną czekoladą i kokosem, uwieńczone lekkim kremem z Tequilą. Kanapki powstały z połączenia dwóch przepisów podpatrzonych u Alice, a krem dodałam już od siebie. Pycha. Może je właśnie przygotujecie dla bliskiej osoby? Polecam.

    Składniki na ok 25 ciasteczek:

    Suche:
    180 g gorzkiej czekolady, drobno pokruszonej
    160 g mąki kokosowej
    150 g brązowego cukru
    140 g mąki orkiszowej
    100 g kakao
    20 g ziarenek kawy
    1 łyżka tapioki
    1/4 łyżeczki soli morskiej
    1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, organicznego

    Mokre:
    250 g masła, twardego
    60 ml mleka kokosowego
    1 1/2 łyżeczki esencji waniliowej

    Dekoracja:

    60 g wiórków kokosowych

    Krem:
    200 g serka mascarpone
    50 ml złotej Tequili
    4 łyżeczki nektaru z agawy 

    Wszystkie składniki zmiksować ze sobą w blenderze.

    Sposób wykonania:

    W garnczku zagotować mleko, dodać kawę i przykryć pokrywką. Odstawić, a po ok. 15 minutach, zmielić w blenderze wraz z mlekiem.
    W dużym naczyniu połączyć ze sobą wszystkie pozostałe suche składniki. Następnie, dodać pokrojone na mniejsze części masło, mleko kawowe i wanilię. Dobrze wymieszać. Na końcu dodać czekoladę i dokładnie ją zmieszać z resztą ciasta. Z ciasta uformować blok o długości ok 30 cm i szerokości ok. 2 - 3 cm. Zawinąć w papier piekarniczy, włożyć do lodówki i zostawić na przynajmniej godzinę, albo przez noc.
    Blok z ciasta pokroić na plastry szerokości ok. 1 cm, obie strony maczać w wiórkach i ułożyć na płaskiej blasze wyłożonej papierem piekarniczym. Wstawić do rozgrzanego do 175°C piekarnika i piec przez 10 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce piekarniczej, a potem układać na połowę z nich nałożyć po łyżeczce kremu i przykrywać pozostałymi ciasteczkami. Ułożyć na półmisku i serwować.

    Przepis z inspiracji 

    poniedziałek, 14 stycznia 2013

    Biscotti słodkie, ale bez cukru


    Znów zaczęła się szkoła, a ja znów musiałam pomyśleć nad zdrowymi przekąskami, którymi moje nastolatki będą mogli posilić się na przerwie. Przed przystąpieniem do dzieła postawiłam sobie kilka warunków. Musiało być super zdrowo, pożywnie i smacznie, a ze względu na preferencje syna, bez widocznych bakali. Udało się! Jedyna rzecz, która nie wyszła to jakość zdjęć. Było już popołudniu, ciemne, chmury i mało światała co zmusiło mnie do użycia bardzo dużej czułości.

    Składniki na 18 -20 kawałków:

    Suche:
    200 g orzechów laskowych, zmielonych
    150 g mąki z amarantusa
    100 g migdałów zmielonych na mąkę
    2  łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie organiczny)
    2 łyżeczki startej skórki cytrynowej
    1 łyżka tapioki
    1 szczypta soli morskiej

    Mokre:
    100 g masła kokosowego
    6 łyżek mleka migdałowego lub kokosowego 
    2 jajka, organiczne
    2 łyżki soku z cytryny
    1 łyżka esencji waniliowej

    Bakalie:
    75 g suszonej daktyli 
    75 g suszonych fig

    Opcjonalnie:
    Wiórki koksowe do posypania

    Sposób wykonania: 

    Daktyle i figi pokroić na mniejsze części i wraz z mlekiem zmielić w blenderze na jednolitą masę. Masło zmiksować z jajkami. Dodać sól, sok, wanilię i skórkę, wymieszać. Połączyć masę bakaliową, mąkę oraz zmielone orzechy i proszek. Bardzo dobrze wymieszać/zagnieść. Rozłożyć
    papier piekarniczy na płytkiej formie lub kamieniu,
    przenieść na niego ciasto i uformować,  płaski, prostokątny blok. Blok, można posypać wiórkami.
    Wstawić blok do rozgrzanego do 175°C piekarnika i piec przez 35 minut. Wyjąć, odczekać 15 minut, pokroić na kawałki (kromki) i stroną wewnętrzną do góry, ponownie wstawić do piecyka i piec przez kolejne 15 minut. Wyjąć, wystudzić na kratce piekarniczej, a potem zamknąć w szczelnym naczyniu. Biscotti wytrzymają co najmniej tydzień.

    Przepis własny.