sobota, 20 września 2014

Flammkuchen, czyli płomienne ciasto, z ziemniakami

Znany bardziej jako Flammkuchen, mimo iż oryginalna nazwa - tarte flambée - wywodzi się z Alzacji, francuskiego regionu sąsiadującego z dwoma landami niemieckimi. W dosłownym tłumaczeniu oznacza płomienne danie. Dawno temu, zanim gospodynie domowe włożyły ciasto chlebowe do pieca, musiały sprawdzić jego temperaturę. Robiły to za pomocą płaskiego kawałka ciasta i obserwowały jego reakcję w piecu określając w ten sposób jego temperaturę.
A dlaczego ciasto płomienne? Brzegi ciasta w piecu były dotykane przez płomienie... stąd jego nazwa.
Najpopularniejsza wersja flammkuchen, to ta z dodatkiem boczku i cebuli. Znana także jest wersja na słodko; 
z jabłkami lub gruszkami i z cynamonem.
W landzie, w którym mieszkałam wcześniej, Baden - Württemberg (graniczący z Alzacją),
Flammkuchen popularny jest z ziemniakami i cebulą i na taki zapraszam dzisiaj.

Składniki na 32 cm ciasto:

Ciasto:
400 g mąki orkiszowej 
200 ml wody, letniej
20 g świeżych drożdży 
1 łyżeczka soli morskiej 

Farsz:
500 g ziemniaków
2 cebule
1 jajko, u mnie organiczne
Sól morska do smaku

Sos:
200 ml kwaśnej śmietany
200 ml śmietany tzw. "crème fraiche"
Garść natki pietruszki, świeżej 
Przyprawy do smaku 

Dodatkowo:
50 g sera żółtego, dowolnego

Sposób wykonania:

Składniki na ciasto połączyć ze sobą i dobrze wyrobić. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.
W międzyczasie umyć ziemniaki (nie obierać), pokroić na drobną kostkę, ułożyć w naczyniu żaroodpornym, skropić oliwą, wstawić do rozgrzanego pieca i piec przez 30 minut w 200°C.*
Podczas gdy ziemniaki się pieką obrać cebule, drobno pokroić i usmażyć na oliwie. Kiedy oba warzywa będą gotowe połączyć je i doprawić solą do smaku. Odstawić.

Ciasto rozwałkować na formie (u mnie okrągła, kamienna) zostawiając brzegi nieco grubsze/wyższe i znów odstawić, tym razem na ok pół godziny. Po tym czasie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec rzez 10 minut w temperaturze 220°C.

Podpieczone ciasto posmarować sosem, posypać serem oraz mieszkanką ziemniaczaną. Tak przygotowane jeszcze raz wstawić do piekarnika i piec 10 - 15 minut w temperaturze 220°C. Gotowe.

* Ponieważ mam beztłuszczową frytkownicę zamiast piekarnika podpiekałam ziemniaki właśnie w niej 
*Jeśli najpierw wstawimy samo ciasto, ładniej wyrośnie i nie będzie surowe w środku, gdyż nie zostanie przygniecione ciężarem dodatków. 

Przepis z inspiracji znalezionej w magazynie Mio.