niedziela, 26 lutego 2012

Cordon Bleu po mojemu

Z brzegu...
...rozkrojone i podsmażone od środka
Cordon Blue stosunkowo niedawno zawitał do naszych kuchni. Pierwsze wzmianki o tym nowym pomyśle na pierś z kurczaka pojawiły się na łamach The New York Times w roku 1967, choć pierwsze, niepublikowane przepisy są znane od już 1955 roku. Technika tego swoistego zrazu oparta jest na kurczaku kijowskim oraz sznyclu.

Składniki na danie dla 4 - 8 osób: 

1000 gr piersi z kurczaka 
200 gr panierki (u mnie orkiszowo - sojowa) 
8 plastrów Prosciutto Cotto
8 plastrów zółtego sera (ulubionego)
3 łyżki oleju do smażenia (u mnie Omega 3)
2 jajka
2 łyżeczki przyprawy włoskiej z solą morską
2 łyżeczki czosnku suchego lub 2 ząbki świeżego
1 łyżeczka kolorowego pieprzu 

Sposób wykonania: 

Umyte i oczyszczone piersi kurczaka przekroić wzdłuż, delikatnie rozbić młotkiem i przyprawić (jeśli mamy czas, można odstawić na pół godziny). Każdy kawałek rozłożyć na desce, nakładać po plasterku szynki i sera, a następnie zwinąć w rulon/zraz. Rozgrzać patelnię. Każdy rulon/zraz zamoczyć w rozbełtanych jajkach i obtoczyć w panierce. Kłaść na patelnię i smażyć z każdej strony (razem 4-ech stron) na złoto - brązowy kolor. Zrobione Cordon Bleu , układać na ręczniku papierowym, aby obciekł tłuszcz, a następnie przenieść je na półmisek.

Przepis własny.