![]() |
| Można też serwować w kokilce... |
![]() |
| ... i jeść łyżeczką |
Po okresie świątecznym zostały mi pierniczki czekoladowe. Wciąż były bardzo smaczne, ale ile można ich jeść. Dziś, postanowiłam się z nimi rozstać, choć przykro było kruszyć aniołki, gwiazdki, czy serduszka, zwłaszcza, że wykrawały je ręce mojej córki.
Składniki na 10 dużych bajaderek:
Suche:
325 gr ciasta z kakao bez kremu lub piernika (u mnie pierniczki czekoladowe)*
100 gr drobno zmielonych orzechów brazylijskich
100 gr drobno zmielonych orzechów laskowych
Mokre:
180 ml mleka sojowo - ryżowego lub sojowego
70 ml złotego rumu
50 gr suszonego mango
40 gr suszonych czereśni
4 łyżki kremu czekoladowego do smarowania pieczywa (u mnie kawowy)
2 łyżki miękkiego masła
Pozostałe:
Polewa czekoladowa:
100 gr gorzkiej czekolady
10 gr wiórków kokosowych do posypania
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zaczekać, aż trochę ostygnie.
Sposób wykonania:
100 gr gorzkiej czekolady
10 gr wiórków kokosowych do posypania
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zaczekać, aż trochę ostygnie.
Sposób wykonania:
Pokruszyć ciasto/pierniczki. Dodać mleko. Dobrze wymieszać. Dodać krem, rum, a na końcu bakalie. Dobrze wymieszać. Wstawić do lodówki na kilka godzin aż stanie się prawie twarde. Następnie z ciasta formować kule. Polać, albo wyturlać w czekoladzie. Posypać wiórkami. Wstawić do lodówki na kilka godzin aby bajaderki stężały.
*Jeśli nie macie ciasta czekoladowego, możecie dodać dwie łyżki kakao.
Z inspiracji "Przepysznik".




Mmmmm, bajaderki są rewelacyjne na po Świętach :D A propos kruszenia aniołków córeczki, można pomyśleć o tym od innej strony, a mianowicie, że ewoluowały na wyższy poziom kulinarny :D
OdpowiedzUsuńUśmiechnęłam się czytając komentarz. Ładnie to ujęłaś. Dziękuję i jeszcze raz dziękuję z inspirację.
OdpowiedzUsuńNiezwykle smakowite :D
OdpowiedzUsuńslyvvia
OdpowiedzUsuńSą bardzo udane, aż sama się zdziwiłam. Chyba najbardziej się cieszę, że eksperymentalnie przeze mnie dodane mango i czereśnie, nadały bajaderce super smak. Czekolada i owoce!. Pycha.
schrupalabym je sobie ze smakiem:)
OdpowiedzUsuńZapraszam.Dla mnie to rozkosz podniebienia.
OdpowiedzUsuń