Tak jak pisałam w poście wcześniejszym, jednym z prezentów dla jubilata będę bajaderki, (jubilat pochodzi zza oceanu, nigdy wcześniej nie jadł tych pyszności). Przez kilka dni zastanawiałam się z czego je zrobić. Nie miałam w domu, żadnego "suchego ciasta", a nie bardzo lubię kupować gotowych wypieków, bo nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę w nich jest. Postanowiłam sama zrobić najprostsze ciasto czekoladowe, "wysuszyć" i pokruszyć. Tego ostatniego wszak nie musiałam robić, bo przy wyjmowaniu z formy, samo się połamało...
Składniki jedno ciasto:
Suche:
300 gr mąki orkiszowej
120 gr brązowego cukru
2 łyżki kakao
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
Mokre:
250 ml mleka sojowo - ryżowego lub sojowego
100 gr miękkiego masła
2 organiczne jajka
Sposób wykonania:
W dużym naczyniu, wszytko ze sobą dobrze połączyć, można przy pomocy miksera. Przelać ciasto do wysmarowanej i wysypanej formy. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w temperaturze 180°C przez 35 minut.
Z inspiracji "Kotlet.Tv".
