Sernikiem poczęstowałam swoje przyjaciółki, które jako pierwsze odwiedziły mnie w nowym domu. Mimo, że przyzwyczajone do sernika amerykańskiego robionego z serków Filadelfia - i zwykle na zimno - od razu polubiły nowy rodzaj sernika, który zachwycił je swoją lekkością i puszystością. Kwaskowate owoce z zalewy rumowej, przełamały nieco mdły smak sernika, co nadało mu zupełnie inny charakter.
Nam smakował także mam nadzieję, że Wam też będzie. Samczego.
Składniki na sernik o średnicy 20 cm:
500 g serka homogenizowanego, naturalnego
70 g cukru brązowego
2 jajka organiczne, duże
1 łyżka tapioki*
1 łyżeczka proszku do pieczenia, organicznego
1 łyżeczka esencji waniliowej
Nadzienie:
200 ml rumu, ciemnego*
100 g żurawiny suszonej
75 g pęcherznicy suszonej
Spód:
100 g migdałów mielonych
2 łyżki masła
1 łyżeczka przyprawy korzennej
1 łyżka cukru brązowego
Polewa:
60 g czekolady gorzkiej
2 łyżeczki cukru brązowego
1 łyżeczka rumu, ciemnego
Sposób wykonania:
Owoce włożyć do miseczki i zalać rumem, odstawić nawet na całą noc. Tortownicę lekko posmarować tłuszczem. Składniki na spód dobrze ze sobą połączyć, a następnie wyłożyć nim spód tortownicy. Jajka ubić mikserem aż będą prawie białe. Dodać cukier. Zmniejszyć obroty, dodać serek i pozostałe składniki. Ciasto wylać na spód i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160°C i piec przez 30 minut. Wyjąć, ostudzić. W międzyczasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, dodać do niej cukru i mieszać aż do rozpuszczenia się składników. Zdjąć z gazu i po chwili dodać rum.
Wyjąć ciasto z formy i posmarować polewą. Na końcu można ozdobić płatkami migdałów.
* Jeśli jajka są małe, użyjcie 3
* Jeśli nie macie tapioki, zastąpcie ją mąką ziemniaczaną.
Przepis własny.
