Pewnie jak większości i mi zostały białka po zrobieniu pączków i faworków. Co w takim wypadki należy zrobić? Albo zamrozić białka, albo upiec bezy. Ja upiekłam bezy, ale długo się do nich przymierzałam. Byłam nieco zdezorientowana co mam zrobić, po 45 minutach, kiedy już się upieką. Każdy ma różne techniki. Jedni zostawiają w piekarniku nie otwierając drzwiczek, drudzy zostawiają w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, jeszcze inny, wyjmują je od razu i suszą na kratce. U mnie problem sam się rozwiązał i zdaje się, że mam już odpowiedź. Pierwszą partię potraktowałam, tak jak autorka przepisu, którym się inspirowałam, czyli od razu je wyjęłam i ułożyłam na kratce. Ostygły i były takie jakie powinny być. Po włożeniu drugiej partii, musiałam wyjść i poprosiłam domownika, aby wyjął bezy, kiedy zadzwoni timer. Kiedy wróciłam, owszem, timer był wyłączony i piekarnik też, ale bezy wciąż suszyły się (ok. godziny) w piekarniku przy zamkniętych drzwiach... Kiedy to zobaczyłam, natychmiast je wyjęłam. Okazało się, że niczym się nie różniły od pierwszej partii...
Suche:
200 g brązowego cukru
Mokre:
8 białek, organicznych
4 łyżki espresso (ze świeżo zmielonych ziaren)
8 białek, organicznych
4 łyżki espresso (ze świeżo zmielonych ziaren)
Sposób wykonania:
Zrobić espresso (robię z ziaren), pozwolić ostygnąć. Cukier zmielić na puder. Ubić białka z solą na sztywną pianę, a następnie po łyżeczce, dodawać cukier i espresso nie zaprzestając ubijania. Piana ma być bardzo sztywna i błyszcząca.
Zrobić espresso (robię z ziaren), pozwolić ostygnąć. Cukier zmielić na puder. Ubić białka z solą na sztywną pianę, a następnie po łyżeczce, dodawać cukier i espresso nie zaprzestając ubijania. Piana ma być bardzo sztywna i błyszcząca.
Dużą,
płytką formę wyłożyć papierem piekarniczym. Na nią za pomocą łyżki, lub
szprycy, formować bezy. Wstawić do rozgrzanego do 150°C piekarnika i
piec przez 45 minut. Następnie piec wyłączyć, a bezy w nim pozostawić na
ok. 1 godzinę, aby się suszyły. W tym czasie, nie otwierać drzwiczek
piekarnika.
Przepis z inspiracji Olgi Smile.
Przepis z inspiracji Olgi Smile.


