Bułeczki piekłam pierwszy raz i od samego początku nie mogłam doczekać się ich rezultatu. Zaglądałam pod ściereczkę aby zobaczyć jak rośnie ciasto, a rosło cudnie. Po dodaniu fety, tym razem uformowane w kulki ciasto zgodnie z oczekiwaniami również podwajało objętość. Podczas pieczenia zapach rozprzestrzenił się w całym domu. Mięciutkie w środku bułeczki, w którym smaku można wyczuć nietypowe, dodane składniki - smakują doskonale.
Składniki na 12 bułeczek:
Suche:
500 g mąki orkiszowej
150 g posiekanych orzechów włoskich lub mączki z orzechów
8 g suchych drożdży
1 łyżeczki soli morskiej
2 łyżki posiekanego, świeżego tymianku lub tyle samo suchego
Mokre:
300 ml letniej wody
1 łyżka miodu
Pozostałe:
100 g pokruszonego sera fety
1 marchewka, średniej wielkości starta na drobnych oczkach
Sposób wykonania:
Drożdże rozpuścić w wodzie z miodem i odstawić aż do pokazania się pęcherzyków. W innym naczyniu połączyć wszystkie składniki suche i marchewkę. Bardzo dobrze zagnieść ciasto. Kiedy ciasto będzie już elastyczne, odstawić przykryte ściereczką lnianą w ciepłe miejsce na ok 30 minut aż podwoi swoją objętość. Następnie do ciasta dodać tymianek i fetę. Jeśli ciasto się zbyt klei, posmarować ręce kilkoma kroplami oliwy. Z ciasta uformować 12 bułeczek, układać je na papierze do pieczenia w kształcie wieńca, tak aby lekko się ze sobą stykały. Pozostawić na kolejne 30 minut albo do podwojenia objętości.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec w temperaturze 180°C przez 30 minut.
Z inspiracji "Alnatura".
