Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amarantus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amarantus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 września 2013

Tort czekoladowy baaardzo kokosowy bez mąki

Dziś publikuję przepis na spóźniony tort urodzinowy córki (dlaczego spóźniony, trochę więcej  na FB stronie NTW). Wszyscy w domu lubimy ciasta i torty czekoladowe, także na tak ważną uroczystość jak urodziny, nie mogło zabraknąć pyszności właśnie z tymi ziarnami. Tort sam w sobie nie wygląda zbyt urodziwie, ale w połączeniu z kremem kokosowym przybiera zupełnie inny wygląd. Wilgotny tort i krem z odrobioną soku cytrynowego dodaje całości wytworny smak.
Przypominam również o konkursie, więcej informacji znajdziecie pod postem na "Budyń czekoladowo - owocowy".

Składniki na krem ok 200 ml:

75 ml mleka kokosowego
6 łyżek masła/oleju kokosowego
4 łyżeczki miodu
2 łyżki wiórków kokosowych
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Sposób wykonania:

Wszystkie składniki włożyć do blendera i zmiksować na jednolitą masę. Następnie przełożyć masę do pojemniczka z przykrywką i wstawić do lodówki na kilka godzin, albo całą noc, aby krem stężał. Gotowym kremem udekorować tort.

Składniki na tort o średnicy 20 cm:

120 g gorzkiej czekolady (72% lub więcej)
75 g masła/oleju kokosowego
60 g miodu naturalnego
20 g kakao
3 jajka, u mnie organiczne

Sposób wykonania:

Czekoladę i masło rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić aby trochę wystygły. Jajka ubić, a potem dodać do nich wszystkie pozostałe składniki, bardzo dobrze wymieszać, aby powstała jednotą konsystencję. Tortownicę posmarować masłem kokosowym i przelać do niej ciasto. Wstawić do rozgrzanego, do 175°C piekarnika i piec przez 20 minut. Pozwolić ciastu ostygnąć, a potem wyjąć je z formy i udekorować.

Przepis z inspiracji Detoxinista

Link do "Paryskiej Diety" 

czwartek, 27 grudnia 2012

Łazanki orkiszowo - amarantusowe z bakaliami w winie

Przyznam się, że w swoim życiu nie robiłam zbyt wielu potraw z makiem w roli głównej, ale kiedy ostatnio kupiłam mielony mak, małymi krokami, postanowiłam nadgonić stracone lata. Mak, którego nie trzeba gotować i mielić trzykrotnie bardzo ułatwia pracę w kuchni, szczególnie osobie, która każdą jej minutę ma policzoną. W takiej sytuacji zapraszam na smakowite łazanki z makiem i z bakaliami.
Składniki na 6 - 8 porcji:

Łazanki:
375 g mąki orkiszowej
200 ml ciepłej wody
10 g amarantusa, dmuchanego
1/2 łyżeczki soli morskiej

Mak z bakaliami:
200 g mielonego maku
200 ml białego, wytrawnego wina
200 ml mleka migdałowego
100 g migdałów blanszowanych
30 g rodzynek
2 łyżki miodu naturalnego
5 daktyli
5 śliwek suszonych
5 moreli suszonych
5 fig
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki goździków

Sposób wykonania: 

Owoce drobno pokroić, włożyć do naczynia i zalać winem. Odstawić na kilka godzin.
W międzyczasie zagotować mleko i zalać nim mak, dobrze wymieszać. Migdały lekko podrumienić na patelni.

Składniki na ciasto połączyć ze sobą i dobrze zagnieść ciasto. Podzielić na cztery części, dość cienko rozwałkować i zostawić na ok. 30 minut aby podeschło. Po tym czasie, pociąć ciasto na małe kwadraty. Wrzucać do osolonej, wrzącej wody i gotować od czasu wypłynięcia przez  5 - 6 minut. 

Gotowe owoce wraz z resztą wina połączyć z migdałami i z makiem, dobrze wymieszać. Gotowy mak można podawać np. z łazankami.

Przepis z inspiracji Roberta Sowy.