Co dziś na obiad? - zapytałam samą siebie. Co jest w lodówce? Kartofle! Ha... zostały mi z zeszłego tygodnia kiedy przyrządzałam "Pollo e patate".
Szybko zajrzałam do przepisów zgromadzonych na pewnej stronie w internecie, gdyż pamiętałam, że jest tam potrawa, gdzie kartofle z podrzędnych warzyw stają się daniem głównym i choć przez chwilę królują na stole, przykuwając uwagę ich potencjalnych wielbicieli. "Panzerotti", dziś na obiad będą "Panzerotti", wykrzyknęłam. Kartofle z parmezanem i pietruszką, pysznie i zdrowo. Prawie natychmiastowo przystąpiłam do pracy. Wyszorowałam kilogram kartofli i ugotowałam w garnku do gotowania na parze, tak traktuję wszystkie warzywa, ich wartość odżywcza nie obniża się, a i smak jest lepszy.
Podczas gdy ugotowane kartofle już stygły, starłam duży kawałek parmezanu, a w ogródku zerwałam natkę pietruszki. Ostudzone kartofle obrałam ze skórki, zgniotłam i wszytko połączyłam według zaleceń w przepisie. Zamiast klasycznej panierki użyłam własna, zrobioną z otrębów orkiszowych i sojowych. Wszytko szło według planu i moich wyobrażeń, a ponieważ kawałek krokieta przełamał się podczas obracania na patelni, nie mogłam się powstrzymać, aby go nie spróbować. Smak był niewyobrażalnie pyszny. Takie proste danie, praktycznie z niczego, a takie apetyczne, pomyślałam. Aby jeszcze bardziej można było się nimi delektować i aby nie były zbyt suche, podłam je z sosem pieczarkowym. Zachwyceni smakiem domownicy wyczyścili półmisek w bardzo krótkim czasie, a mi pozostało jedynie sprzątnąć ze stołu i wpisać przepis do "ulubionych"...
***
Z zainteresowaniem czytałam przepisy podane na stronie konkursowej i praktycznie wszystkie postanowiłam wcześniej czy później zrealizować. Na dobrą sprawę większość jest mi znana, ale małe niuanse spowodowały, że niektóre potrawy odkryłam na nowo, tym samym poznając nowe smaki (na razie niektóre tylko w myślach) i połączenia tak dobrze znanych mi składników.
Składniki na danie dla 4 - 6 osób:
250 g bułki tartej - panierki, u mnie otrębowo - sojowa
150 g Parmiggiano Reggiano lub Pecorino Romano, świeżo startego
4 duże jajka, u mnie organiczne
1 łyżeczka soli morskiej
1 garść świeżej natki pietruszki, posiekanej (nie siekałam, aby zachowała jak najwięcej wartości)
1 garść pszennej, uniwersalnej mąki, u mnie orkiszowa
kilka łyżek oliwy z oliwek extra vergine
Sposób wykonania:
Wyszoruj ziemniaki i nie obierając ze skórek, włóż je do dużego garnka porządnie osolonej zimnej wody i doprowadź do wrzenia. Gotuj około dwudziestu minut lub aż zmiękną.
Odcedź ziemniaki i gdy ostygną, obierz ze skórek. Przeciśnij przez praskę do dużej miski albo włóż w całości i rozgnieć na purée. Następnie roztrzep w misce dwa jajka. Dodaj jajka do ziemniaków, trzy–cztery szczypty soli i wymieszaj widelcem. Potem dosyp tarty ser i pietruszkę; dokładnie wymieszaj. Roztrzep pozostałe dwa jajka i wsyp bułkę tartą do osobnego, płytkiego naczynia. Rozsyp mąkę na blacie lub stolnicy. By uformować panzerotti, wyjmuj małe porcje ziemniaków z dodatkami (wielkości piłki golfowej) i na posypanej mąką stolnicy zroluj je na kształt kiełbasek, rozpłaszczając końce. Kiedy już uformujesz krokiety, po kolei obtaczaj je w jajku, potem w bułce tartej i odstawiaj na bok.
Podgrzej oliwę na dużej patelni, włóż na nią mniej więcej połowę panzerotti i smaż je powoli na małym ogniu, często obracając, mniej więcej przez siedem minut lub do momentu, kiedy bułka zezłoci się na chrupko. Szczypcami postaw na moment krokiety płaskim końcem na dnie patelni, by były równo wysmażone. Zdejmij z patelni, odłóż na papierowy ręcznik, który wchłonie nadmiar oliwy. Wyczyść patelnię, by usunąć resztki bułki tartej, ponownie nalej odrobinę oliwy i usmaż w ten sam sposób resztę panzerotti. Są pyszne na gorąco, ale równie dobrze smakują w temperaturze pokojowej.
Porcja na około 16 krokietów.
Odcedź ziemniaki i gdy ostygną, obierz ze skórek. Przeciśnij przez praskę do dużej miski albo włóż w całości i rozgnieć na purée. Następnie roztrzep w misce dwa jajka. Dodaj jajka do ziemniaków, trzy–cztery szczypty soli i wymieszaj widelcem. Potem dosyp tarty ser i pietruszkę; dokładnie wymieszaj. Roztrzep pozostałe dwa jajka i wsyp bułkę tartą do osobnego, płytkiego naczynia. Rozsyp mąkę na blacie lub stolnicy. By uformować panzerotti, wyjmuj małe porcje ziemniaków z dodatkami (wielkości piłki golfowej) i na posypanej mąką stolnicy zroluj je na kształt kiełbasek, rozpłaszczając końce. Kiedy już uformujesz krokiety, po kolei obtaczaj je w jajku, potem w bułce tartej i odstawiaj na bok.
Podgrzej oliwę na dużej patelni, włóż na nią mniej więcej połowę panzerotti i smaż je powoli na małym ogniu, często obracając, mniej więcej przez siedem minut lub do momentu, kiedy bułka zezłoci się na chrupko. Szczypcami postaw na moment krokiety płaskim końcem na dnie patelni, by były równo wysmażone. Zdejmij z patelni, odłóż na papierowy ręcznik, który wchłonie nadmiar oliwy. Wyczyść patelnię, by usunąć resztki bułki tartej, ponownie nalej odrobinę oliwy i usmaż w ten sam sposób resztę panzerotti. Są pyszne na gorąco, ale równie dobrze smakują w temperaturze pokojowej.
Porcja na około 16 krokietów.




