Nie lubię łączyć węglowodanów z proteinami, dlatego wpadłam na pomysł kanapki z ananasa. Soczysty, słodki smak tego egzotycznego owocu dobrze komponuje się z pikantnie doprawionym łososiem. Neutralne avocado balansuje oba te smaki i wraz z pozostałymi składnikami dodaje jeszcze więcej witamin i nieprzeciętnego smaku.
Składniki dla 4 osób:
600 g filetów z łososia norweskiego
Marynata do ryby
6 łyżek oliwy z oliwek
3 łyżeczki wiórków kokosowych, organicznych
2 łyżeczki soli morskiej
1 łyżeczka pieprzu kolorowego
1/2 łyżeczki płatków chilli z młynka
Sok z jednej cytryny
Wszytko ze sobą zmieszać
Marynata do ananasa:
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki miodu
Sok z jednej cytryny, dużej
Wszytko ze sobą zmieszać
Pasta z avocado:
3 avocado hass, duże, obrane
1/2 łyżeczki płatków chilli, z młynka
Pół garści kolendry, świeżej
Dodatkowo:
8 pomidorków koktajlowych, albo innych małych
2 ananasy, świeże
Sposób wykonania:
Filety opłukać (jeśli mają skórę - zdjąć) i pokroić na kawałki wielkości mniej więcej plastra ananasa i tak, aby razem było ich 8 sztuk. Posmarować marynatą i odstawić na kilka godzin. Ananasa pokroić na krążki, wyciąć środek* i również posmarować marynatą.
Po kilku godzinach delikatnie położyć łososia i ananasa na grill (u mnie gazowy) i opiekać każdą ze stron po kilka minut, tak, aby ryba nie była surowa, a ananas lekko zbrązowiał.
W międzyczasie przygotować pastę z avocado.
Po skończeniu grillowania, krążki rozłożyć na płaskim naczyniu, każdy z nich posmarować pastą z avocado, następnie położyć kawałek łososia, znów posmarować pastą i przykryć drugim krążkiem. W środek każdego krążka ananasa (z obu stron kanapki) wcisnąć po jednym pomidorku. Gotowe. Smacznego.
* użyłam przyrządu do drylowania jabłek
Przepis własny.





