Pomysł znalazłam u Jamie'go Oliver'a, którego bardzo szanuję za rewolucje przeprowadzane w szkołach i próbie powstrzymania rośnięcia nowego pokolenia - niezdrowych i otyłych. Jeden z jego przepisów na małe co nieco po obiedzie to alternatywa dla smacznych, ale niekoniecznie zdrowych deserów. Przepyszne ciasto Jamie'go, przekształciłam w mini babeczki. Są idealne, wilgotne, intensywnie czekoladowe i mało słodkie, można jeść je bez końca i prawie bezkarnie.
200 g daktyli suszonych na słońcu
60 g masła kokosowego
3 jajka, organiczne
1 łyżeczka ziarenek wanilii
1/2 łyżeczki sody do pieczenia, organicznej
Sposób wykonania:
Czekoladę pokruszyć i bardzo drobno (na piasek) zmiksować w blenderze, następnie dołożyć daktyle i również dobrze rozdrobnić. Na końcu dodać pozostałe składniki i wszytko dobrze wymieszać. Formę do mini babeczek wyłożyć papilotkami i każdą napełniać do samej wysokości mieszanką czekoladową. Wstawić do rozgrzanego do 180°C piekarnika i piec przez 15 minut. Ostudzić i rozkoszować podniebienie.
Przepis z inspiracji Jamie'go Oliver'a



