![]() | |
| Z duszonymi pieczarkami, cebulą oraz z cukinią |
Pierwszy raz jadłam je na początku lat 80-tych, kiedy byłam na koloni w Meklemburgii. Pamiętam jak dziś - bo bardzo mi smakował - że pampuchy wraz kiszoną kapustą na gorąco oraz kubkiem herbaty miętowej były częścią pierwszego obiadu na kolonii. Później, zdarzało mi się jeszcze kilka razy jeść te pulchne bułki, ale nigdy ich sama nie robiłam, bo wydawało mi się to niemożliwe... Parę dni temu znalazłam u Margarytki przepis na te swoiste kluchy, a wczoraj postanowiłam je zrobić na obiad. Przepis dopasowałam do swoich przekonań kulinarnych, ale smak zapamiętany z dzieciństwa pozostał prawie ten sam. Podałam je z sosem warzywnym, ale Wy możecie je podać z czymkolwiek chcecie, na słodko lub na wytrawnie.
Składniki na 8 pampuchów*:
300 g mąki orkiszowej
20 g świeżych drożdży
150 ml mleka sojowego, letniego
2 łyżki roztopionego masła
1 jajko, duże, organiczne
1 łyżeczka brązowego cukru
¼ łyżeczki soli morskiej
Sposób wykonania:
Mleko, drożdże i cukier wymieszać w małym naczyniu i odstawić do wyrośnięcia, na ok. 15 minut.
Resztę składników umieścić w dużym naczyniu, a następnie dodać gotowy zaczyn i dobrze wyrobić ciasto, może być za pomocą miksera. Pod koniec dodać roztopione masło i dalej wyrabiać do momentu, aż ciasto przestanie się błyszczeć.
Ciasto przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do
wyrośnięcia na około 40 - 50 minut. Po tym czasie z ciasta uformować wałek, podzielić na 8 równych części i z każdej uformować kulę wielkości dużej mandarynki. Ułożyć na oprószonej mąką desce na kolejne 20 minut, aby powiększyły swoją objętość. Pampuchy układać w garnku do gotowania na parze, wcześniej, lekko posmarowanego oliwą. Gotować pod przykryciem, na średnim ogniu przez 15 minut.
*Niektórzy nazywają je pampuchami, inni buchtami, a jeszcze inni kluchami na łachu.
Przepis z inspiracji Margarytki.
*Niektórzy nazywają je pampuchami, inni buchtami, a jeszcze inni kluchami na łachu.
Przepis z inspiracji Margarytki.


