Na Wiosnę robiłam frittatę ze szparagami, tym razem, proponuję ją z moimi ukochanymi pieczarkami. Frittata - każda - jest łatwa do zrobienia i smaczna dla podniebienia, można ją jeść o rożnych porach dnia. Jako brunch, w Lecie na obiad, a przez cały rok na wczesną kolację, aby nie iść spać ze zbyt pełnym żołądkiem
Składniki na jedną frittatę:
70 g + 30g żółtego sera, startego
10 świeżych jajek, u mnie organiczne
3 łyżki oleju do smażenia (u mnie Omega 3)
2 łyżeczki soli morskiej
1 łyżeczka pieprzu kolorowego
1 cebula, duża
1 pęczek natki pietruszki, drobno posiekanej
Sposób wykonania:
Pieczarki pokroić na plasterki, cebule dowolnie i podsmażyć.
W międzyczasie: rozbić jajka do dużej miski, energicznie rozbić trzepaczką rózgową. Następnie dodać 70 gramów sera, przyprawy i pietruszkę. Wymieszać. Masę jajeczna wylać na pieczarki, smażyć na średnim gazie przez ok. 10 minut albo do momentu aż się zetnie, będzie widać. W połowie, posypać resztą sera i poczekać aż stanie się złoty. Smacznego.
W międzyczasie: rozbić jajka do dużej miski, energicznie rozbić trzepaczką rózgową. Następnie dodać 70 gramów sera, przyprawy i pietruszkę. Wymieszać. Masę jajeczna wylać na pieczarki, smażyć na średnim gazie przez ok. 10 minut albo do momentu aż się zetnie, będzie widać. W połowie, posypać resztą sera i poczekać aż stanie się złoty. Smacznego.
Przepis własny.



